Kalon zaczął rządy w PCW

Stasiuk Tadeusz
opublikowano: 1999-02-10 00:00

Kalon zaczął rządy w PCW

Brytyjska grupa Kalon stała się formalnym właścicielem Polifarbu Cieszyn-Wrocław. W trakcie wezwania na sprzedaż akcji spółki (zapisy trwały do 5 lutego, skrócono je o 1 dzień) Kalonowi udało się skupić 63,4 proc. akcji. O powodzeniu wezwania przesądził BIG BG, który zdecydował się odprzedać posiadany przez siebie prawie 14-proc. pakiet akcji PCW.

Decyzja banku nie zaskoczyła Edwarda Płatka, prezesa Polifarbu CW.

— Najpierw myślałem, że nasz dotychczasowy akcjonariusz zdecyduje się zachować swoje udziały i pozostawi sobie wpływ na losy spółki. Niemniej jednak, trudno posądzać BIG o zdradę. Bank uznał najwyraźniej, że odpowiadając na wezwanie Brytyjczyków może zminimalizować straty, jakie poniósł kupując wcześniej akcje Polifarbu — mówi Edward Płatek.

Zdaniem prezesa Polifarbu, kontrowersje w dalszym ciągu budzi postawa Kalonu, który do tej pory nie wyjawił zarządowi swojej wizji przyszłości spółki. Edward Płatek ma nadzieję, że nowy właściciel będzie dalej rozwijał produkcję w tych segmentach, na których bazowała obecna strategia Polifarbu. Nie wyklucza jednak możliwości, iż Kalon zdecyduje się przeforsować swoją koncepcję zwiększania udziałów na rynku farb dekoracyjnych. Mogłoby to jednak doprowadzić do zniweczenia efektów kosztownej bądź co bądź fuzji dwóch Polifarbów z jesieni 1997 roku.

Prezes nie godzi się z twierdzeniem, że zarząd Polifarbu nie zrobił nic, by utrudnić Kalonowi przejęcie.

— Zrobiliśmy naprawdę dużo. Odbyliśmy masę rozmów. Nie znając jednak strategii Kalonu, nie mogliśmy podjąć skutecznej obrony. Działaliśmy praktycznie w ciemno — dodaje szef Polifarbu.

Jego zdaniem, duży wpływ na powodzenie wezwania miała bardzo niska wycena akcji spółki na giełdzie. Spowodowana ona była brakiem widocznych efektów połączenia obu Polifarbów. Zaoferowaną przez Kalon cenę wezwania (10 zł) prezes Płatek uznał za trafioną, gdyż biorąc pod uwagę powodzenie wezwania, mogła ona wskazywać na obecną realną wartość cieszyńsko-wrocławskiej firmy.

Po przejęciu Polifarbu należy się liczyć ze zmianami w zarządzie, które zresztą już zapowiadał wcześniej dyrektor zarządzający Kalonu, Mike Hennessy. Tego samego zdania jest szef Polifarbu. Ale, jak stwierdził, sam jest już przygotowany do odejście z zajmowanego stanowiska, bowiem w niedługim czasie zamierza przejść na emeryturę. Prezes uważa, iż zdążył osiągnąć wraz z Polifarbem zamierzone wcześniej cele. Udało się wprowadzić spółkę na GPW, przeprowadzić z sukcesem fuzje z Polifarbem Wrocław i ugruntować wysoką pozycję na rynku.

Tadeusz Stasiuk