W tym roku na rynku biotechnologii będzie duży ruch — w planach są inwestycje, emisje i kolejne etapy badań nad nowymi lekami. O krok od zdobycia inwestora jest spółka Action for Development of Research (ADR), prowadząca badania kliniczne nad nowym lekiem przeciwbólowym Adr001, który ma zastąpić morfinę (i zdobyć 30-40 proc. światowego rynku leków na ostry ból, wartego 5 mld USD).
— W ciągu najbliższych tygodni podpiszemy umowę z inwestorem prywatnym, mającym doświadczenie w branży farmaceutycznej — mówi Maciej Wieczorek, współwłaściciel ADR.
Na kontynuację badań ADR potrzebuje maksymalnie 10 mln zł. Notowany na NewConnect Mabion liczy na cztery razy więcej z publicznej emisji akcji. Pieniędzy potrzebuje na dalsze prace badawcze nad dwoma lekami onkologicznymi. Trwają właśnie rozmowy z inwestorami. W trakcie negocjacji jest też fundusz MCI.BioVentures, który cztery lata temu zainwestował blisko 2 mln zł w Genomed, spółkę biotechnologiczną z małejgiełdy. Ze sprzedaży 37 proc. akcji, którą chce zamknąć do końca 2012 r., zamierza uzyskać pięć razy więcej.
— 10 mln zł na tym etapie rozwoju spółki wydaje się kwotą na wyrost — uważa zarządzający jednym z funduszy inwestycyjnych, pragnący zachować anonimowość. Mimo to, jak twierdzi Marek Zagulski, prezes i założyciel Genomedu, na firmę zajmującą się sekwencjonowaniem, analizą i syntezą DNA jest już kolejka chętnych. W negocjacjach uczestniczy kilku inwestorów branżowych i finansowych. Pakiet należący do MCI. BioVentures miałby zostać podzielony między 4-5 nabywców, choć fundusz nie wyklucza sprzedaży całości jednemu oferentowi. Genomedowi zależy jednak, by wśród akcjonariuszy znalazł się inwestor branżowy, np. właściciel sieci placówek medycznych, w której mogłyby być sprzedawane usługi warszawskiej spółki.
— Pod koniec roku będzie dostępna najnowsza usługa — badanie całego genomu człowieka i wskazywanie jego słabych punktów. Na podstawie uzyskanych danych pacjent dowie się m.in., na jakie choroby jest najbardziej narażony, w jaki sposób przeciwdziałać ich rozwojowi, jakieleki mogą na niego nie działać — tłumaczy Marek Zagulski.
Badanie całego genomu będzie kosztowało kilkanaście tysięcy złotych (tańsze będą badania ryzyka wystąpienia pojedynczych chorób lub ich grup). W kolejnych latach, dzięki rozwojowi technologii, cena ma spaść do kilku tysięcy złotych. Genomed zamierza sprzedawać usługi we własnych i partnerskich jednostkach medycznych. Oprócz placówki w stolicy ma przedstawicielstwo w Lublinie, a do końca 2012 r. zamierza zaoferować badania w Katowicach. Spółka liczy też na zyski poza Polską.
— Rynki zagraniczne wydają się nawet bardziej interesujące niż krajowy. Na celowniku mamy Norwegię, Wielką Brytanię, Szwajcarię, Belgię, Włochy czy Niemcy. Najpierw chcemy jednak znaleźć międzynarodowego partnera, z którym łatwiej będzie na tych rynkach zaistnieć — mówi Marek Zagulski.