Kapitał portfelowy zostanie w Polsce

Konrad Soszyński
17-09-2001, 00:00

Kapitał portfelowy zostanie w Polsce

Wtorkowy atak na World Trade Center w Nowym Jorku odbił się niekorzystnie na nastawieniu rynków finansowych do rynków wschodzących. Inwestorzy zaniepokojeni przerwą w działaniu nowojorskiej giełdy i gwałtownym wzrostem cen ropy, przestali praktycznie kwotować obligacje krajów emerging markets. Taka sytuacja zdarza się niezwykle rzadko na rozwiniętych rynkach finansowych i świadczy o gwałtownej utracie zaufania do perspektyw rozwoju rynków określanych mianem wschodzących.

Złoty też na tym ucierpiał. Jego wartość w piątek była niższa niż w poniedziałek o 1,9 proc. Obligacje skarbowe denominowane w złotych polskich nie zareagowały tak gwałtownie, rentowność najbardziej płynnych papierów dwu- i pięcioletnich praktycznie nie zmieniła się. Nieznacznie ucierpiały polskie euroobligacje skarbowe, których marża rentowności ponad odpowiadające im papiery niemieckie wzrosła z 73 punktów bazowych w poniedziałek do 77 we wtorek. Jednak już dzień później rentowność wróciła do poprzedniego poziomu.

Oznacza to, że wbrew początkowym obawom rynki finansowe nie postrzegają ataku jako poważnego zagrożenia dla krajów takich, jak Polska. Tym samym nie należy spodziewać się, by spowodował on odpływ kapitału portfelowego z Polski i doprowadził do gwałtownej przeceny złotego. Wydaje się, że także rynki surowcowe ochłonęły już z pierwszego szoku po ataku i zawierzyły zapewnieniom krajów OPEC o gotowości podtrzymania dostaw ropy naftowej. Mimo że ceny ropy Brent nie przekroczyły 30 dolarów za baryłkę, to rynek ten wykazuje od kilku dni pewną niestabilność cen, co w wypadku utrzymywania się takiej sytuacji przez dłuższy czas może niekorzystnie wpłynąć na mocno już osłabioną polską gospodarkę.

Dane o podaży pieniądza w sierpniu pokazują zatrzymanie spadku dynamiki kredytu dla sektora przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Trudno na podstawie tych danych mówić o jednoznacznej zmianie trendu, jednak dynamika kredytu dla gospodarstw domowych w układzie rok do roku wyniosła w sierpniu 12,1 proc., po wielu miesiącach spadków, jest to o 0,4 punktu procentowego więcej niż w lipcu. Podobne zatrzymanie spadków zarejestrowaliśmy w przypadku rocznej dynamiki kredytów dla sektora przedsiębiorstw. Wyniosła ona w sierpniu 9,8 proc., wobec 9,2-procentowego przyrostu w lipcu. Nie sądzę jednak, by dane te miały znaczący wpływ na decyzję, jaką podejmie Rada Polityki Pieniężnej na swoim najbliższym posiedzeniu w dniach 25- -26 września. Nie wpłyną na to zapewne informacje o inflacji czy produkcji przemysłowej, które zostaną ogłoszone w przyszłym tygodniu.

Mimo oczekiwanej przez rynek rekordowo niskiej inflacji na poziomie 5-5,2 proc. r/r i zapewne niezbyt dobrych danych o produkcji przemysłowej — według moich szacunków spadła ona w sierpniu o 1,5 proc. r/r — RPP wstrzyma się z decyzjami dotyczącymi zmiany poziomu stóp procentowych co najmniej do końca października, oczekując na sformułowanie przez nowy rząd sposobu rozwiązania problemów budżetowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Soszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Kapitał portfelowy zostanie w Polsce