Kapitał wciąż płynie do TFI

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-02-28 00:00

Klienci na dobre przeprosili się z funduszami. W lutym chętnie kupowali jednostki uczestnictwa. To dobry znak dla GPW.

Nowy rok zaczął się od przełomu w branży TFI. W styczniu saldo sprzedaży w segmencie produktów detalicznych wyniosło 1,6 mld zł i było najwyższe od pięciu lat. W lutym pozytywny trend się utrzymuje.

— Widać przebudzenie klientów. W dalszym ciągu jednak inwestorzy poszukują bezpieczeństwa, dlatego gros pieniędzy płynie do funduszy obligacji — mówi Beata Tylman, dyrektor departamentu sprzedaży produktów inwestycyjnych w Ipopema TFI. Niestety, kupowanie historycznych stóp zwrotu bywa zgubne. Dobra passa na rynku obligacji zakończyła się pod koniec 2012 r. — w styczniu fundusze dłużne straciły średnio 0,2 proc., a najgorszy PZU Papierów Dłużnych Polonez zanurkował w miesiąc o 1,4 proc. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w segmencie produktów akcyjnych. Choć korekta na warszawskim parkiecie nie sprzyja zarządzającym, to i tak fundusze akcji wychodzą na plus. Te o uniwersalnej strategii zarobiły w ubiegłym miesiącu średnio 0,2 proc., a najlepszy Aviva Investors Nowych Spółek ponad 5 proc. W grupie „misiów” przeciętny zysk wyniósł 3,5 proc., a lider powiększył portfele prawie o 6 proc. Dobre wyniki zaczynają powoli przyciągać inwestorów.

— Klienci nie mają jeszcze głębokiej wiary w rynek akcyjny, ale powoli zaczyna się to zmieniać. Do tej pory aktywa funduszy wzrosły nam o około 20 mln zł, a miesiąc się jeszcze nie zakończył — dodaje Beata Tylman.

— Pozytywne tendencje są kontynuowane. U nas gros pieniędzy trafia do funduszy akcyjnych — najwięcej napłynęło do Quercus Agresywnego i Selektywnego. Są też niewielkie wpłaty do Quercus Turcja — mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Zmiana priorytetów

W tym roku duży napływ aktywów zanotowały głównie fundusze pieniężne zarządzane przez TFI, należące do największych banków. Liderem w tej grupie zostało PKO TFI, które w pierwszym miesiącu 2013 r. pozyskało ponad 400 mln zł. Jest to konsekwencja przesunięcia kapitału z depozytów. Oprocentowanie lokat spadło już poniżej 5 proc., więc inwestorzy poszukujący bezpieczeństwa, ale też wyższych stóp zwrotu przenoszą pieniądze do funduszy pieniężnych i gotówkowych, które powinny zarabiać więcej od przeciętnej lokaty. W skali ostatnich dwunastu miesięcy liderem w tej grupie jest Opera Pecunia, który zarobił 8 proc. Sprzyjające otoczenia dla branży TFI tworzą również banki, które zmieniają priorytety sprzedażowe.

— Od początku roku rozpoczęliśmy aktywne oferowanie produktów inwestycyjnych,w tym funduszy inwestycyjnych. Na początku stycznia odświeżono ofertę pakietów Fundusz z Lokatą. Dodatkowo klienci mogą skorzystać z oferty specjalnej obejmującej zwolnienie z opłaty dystrybucyjnej przy nabywaniu funduszy inwestycyjnych oferowanych przez bank ING — mówi Marcin Słomianowski, dyrektor departamentu inwestycji w ING Banku Śląskim.

— W porównaniu z początkiem ubiegłego roku sprzedaż funduszy otwartych jest obecnie dwa razy wyższa. Klienci przenoszą pieniądze z depozytów i rynku obligacji do funduszy akcyjnych. Oczekujemy, że w środowisku niskich stóp procentowych i odbicia gospodarki w drugim półroczu akcje powinny przynieść atrakcyjne zyski. Dlatego, uwzględniając profile ryzyka klientów, zachęcamy do inwestowania w fundusze akcyjne i produkty strukturyzowane oparte na rynkach akcji — ujawnia Jolanta Orełko, specjalistka ds. produktów inwestycyjnych w Raiffeisen Polbank.

Inne banki detaliczne nie zostają w tyle. Tegoroczna sprzedaż funduszy w mBanku jest trzykrotnie wyższa niż w poszczególnych miesiącach IV kw. 2012 r.

— Największym zainteresowaniem cieszą się fundusze akcyjne, co jest związane z profilem indywidualnego inwestora korzystającego z naszych usług, nieco bardziej aktywnego i skłonnego do ryzyka niż ogół rynkowy. Rośnie zainteresowanie funduszami małych i średnich spółek, a spada — popularność produktów dłużnych — mówi Michał Szrajber, ekspert ds. produktów inwestycyjnych w mBanku i MultiBanku.

Banki z grupy BRE planują w tym roku skupić się na promowaniu programów do systematycznego oszczędzania. Jednym z nich jest mSaver, który oprócz możliwości odkładania drobnych kwot od np. płatności kartą w sklepie pozwala także inwestować za pośrednictwem funduszy.

Czas na akcje

Zdaniem obserwatorów rynku jest sporo argumentów za inwestowaniem na rynku akcji: spadające oprocentowanie lokat bankowych, oczekiwane znacznie niższe stopy zwrotu na rynku długu niż w 2012 r. oraz dobre wyniki funduszy akcji za ostatnie kilkanaście miesięcy. Czynniki te zaczynają dostrzegać zamożni klienci.

— Nowa Europa, w tym Polska i Turcja, to jeden z ulubionych regionów inwestycyjnych wśród naszych klientów private bankingu. Widzimy też po wartości aktywów, że powoli polscy inwestorzy przekonują się do zagranicznych funduszy, tak akcyjnych, jak i dłużnych, ale w naszej walucie. W ciągu najbliższych miesięcy Raiffeisen Capital Management, wiedeńska firma zarządzająca aktywami z grupy Raiffeisen, również zaproponuje polskim inwestorom fundusz denominowany w złotych. Jego inwestycje skoncentrują się na akcjach z rynków wschodzących — ujawnia Jolanta Orełko z Raiffeisen Polbank.

1,6 mld zł Takie było w styczniu saldo sprzedaży TFI w segmencie produktów detalicznych.