Amerykański bank centralny podwyższył w grudniu stopy procentowe po raz pierwszy od niemal dekady. Z prognoz członków jego władz można było wnioskować, że w tym roku stopy wzrosną jeszcze czterokrotnie. Kaplan ocenia jednak, że z powodu wydarzeń na początku roku, szczególnie wzrostu zmienności na globalnych rynkach akcji, takie oczekiwania mogą być już błędne.

- Przechodziliśmy przez to w sierpniu i wrześniu, zrobiliśmy pauzę, obserwowaliśmy, pozwoliliśmy aby rzeczy się działy, co jest właściwym sposobem postępowania, i ostatecznie zobaczyliśmy, że stan gospodarki pozostał nienaruszony i płynny – powiedział Kaplan. - Nie ma czym zastąpić czasu jeśli chodzi o ocenę danych gospodarczych, w miarę jak się pojawiają – dodał.
Jego zdaniem, nie ma pewności, czy będzie dostatecznie dużo danych przed następnym posiedzeniem FOMC w styczniu, które pozwoliłyby uzasadnić podwyżkę stóp, choć do marca raczej już będą.
Innego zdanie jest szef Fed w Atlancie. Dennis Lockhart powiedział tego samego dnia, że być może nawet do marca może nie być dostatecznie dużo danych, które pozwoliłyby podwyższyć stopy.