Kapsch szuka partnerów do zbiórki myta

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 21-02-2011, 00:00

Od lipca kierowcy będą płacić na odcinku Konin — Stryków, a od stycznia na Katowice — Wrocław. Komu?

Od lipca kierowcy będą płacić na odcinku Konin — Stryków, a od stycznia na Katowice — Wrocław. Komu?

Kierowcy aut osobowych już niemal dekadę za darmo jeżdżą autostradą A4 Katowice — Wrocław. Pięć darmowych lat zafundowała im także Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) na odcinku A2 Konin — Stryków. Teraz mówi stop.

— Od lipca zostaną wprowadzone opłaty na bramkach dla aut osobowych na odcinku Konin — Stryków, a od stycznia 2012 r. na Katowice — Wrocław — informuje Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

Po sąsiedzku

System wdraża Kapsch, który jednocześnie przygotowuje się do startu e-myta dla ciężarówek.

— Specjalizujemy się w systemach opłat elektronicznych, a nie manualnych. Szukamy więc partnera, który będzie z nami współpracował — mówi Marek Cywiński z Kapscha.

Firma prowadzi negocjacje z autostradowymi koncesjonariuszami, którzy od lat pobierają opłaty na bramkach. Ci niechętnie mówią o szczegółach rozmów z Kapschem. "PB" dowiedział się jedynie, że grupa Stalexportu Autostrady chce wejść w pobór opłat na odcinku A4, a Autostrada Wielkopolska na A2. Trudno się dziwić, bo katowicka grupa już operuje na sąsiedniej trasie Katowice — Kraków, a poznański koncesjonariusz zarządza odcinkiem z Konina do Nowego Tomyśla i buduje do Świecka. Kapsch oczywiście wolałby mieć jednego partnera, ale koncesjonariusze nie chcą wyjeżdżać poza sąsiednie odcinki.

Dadzą pracę

Marcin Hadaj deklaruje, że po wprowadzeniu opłat na trasach Konin —Stryków i Wrocław — Katowice do systemu włączane będą także inne budowane autostrady. Na razie nie wiadomo, czy zainteresują się nimi koncesjonariusze, czy też Kapsch będzie szukał nowych partnerów lub radził sobie samodzielnie. Wiadomo natomiast, że na trasach GDDKiA kierowcy aut osobowych będą płacić 20 gr za km bez VAT. Pieniądze docelowo trafią do Krajowego Funduszu Drogowego, który będzie płacił Kapschowi za wdrożenie systemu. Ten zaś musi rozliczyć się z ewentualnymi przyszłymi partnerami.

Koszty nie będą małe, bo Kapsch lub koncesjonariusze będą musieli zatrudnić rzeszę pracowników do obsługi bramek. Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury, szacuje, że tylko na odcinkach Konin — Stryków i Wrocław — Katowice na jednej zmianie musi być 120 osób. Autostradą można jeździć całą dobę, więc operator pewnie musi mieć załogę na trzy zmiany. Przy dwóch państwowych odcinkach tylko w punktach poboru opłat pracę może więc znaleźć 360 osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu