Karen szuka partnera finansowego

Mariusz Zielke
opublikowano: 2000-10-06 00:00

Karen szuka partnera finansowego

SANATOR: Krzysztof Pióro, który od czerwca kieruje poczynaniami Karen Notebook, ma za zadanie uczynić ze spółki wiarygodnego partnera dla inwestorów. Nie jest to zadanie łatwe. fot. BS

Zamiast wprowadzenia spółki na parkiet równoległy GPW, Karen chce sprzedać 30-35 proc. udziałów inwestorowi finansowemu. Nowym punktem strategii jest wyjście w kierunku klientów korporacyjnych. Niewykluczone, że spółka dokona też zakupu firmy internetowej.

Karen Notebook, jeden z największych w Polsce sprzedawców komputerów przenośnych, zdążył przyzwyczaić inwestorów do częstych zmian strategii. Po nieudanych planach giełdowych, porzuceniu pomysłu zmiany na firmę internetową i rezygnacji z budowy portalu, firma ma nową koncepcję. Zamiast wejścia na parkiet równoległy, w Karenie może pojawić się inwestor finansowy. Spółka, której dochody opierały się na klientach indywidualnych i małych firmach, chce też zaistnieć w przetargach i na rynku korporacyjnym. Krzysztof Pióro, prezes firmy, obiecuje, że to ostatnie tego typu nowości w Karen Notebook.

— Zamierzamy odzyskać zaufanie inwestorów skupiając się na naszym podstawowym biznesie. Poza inwestorem nie przewiduję żadnych nowości kapitałowych w ciągu dwóch lat — mówi Krzysztof Pióro.

Giełda poczeka

Nie znaczy to, że Karen całkowicie rezygnuje z planów giełdowych.

— Najpierw zbudujemy wartość firmy. Inwestor finansowy pomoże nam w rozbudowie i podniesie prestiż spółki. Potem można pomyśleć o zmianie rynku notowań — mówi prezes Karen Notebook.

Podstawowym biznesem pozostanie sprzedaż notebooków, które przynoszą 90 proc. dochodów grupy. Do lipca 2001 r. ma powstać dziesięć nowych punktów serwisowych sieci Ram (obecnie jest ich 5), a docelowo ma ich być 30. Sieć sprzedaży wzbogaci się zaś o 10 salonów. Firma nie przewiduje, by Internet mógł w najbliższym czasie wyprzeć tradycyjny sposób sprzedaży. Obecnie handel w sieci przynosi mniej niż 1 proc. dochodów Karenu.

Zarząd postanowił też połączyć organizacyjnie spółki zależne: Polsystem 2, który zajmuje się produkcją softwareŐu dla małych firm, oraz Ramzes, księgarnię internetową. Jednocześnie dokonano dopłaty do kapitału Polsystemu 2 wysokości 5 mln zł, a w spółce Ram Serwis — wysokości 1 mln zł.

— Usługi dodane są bardzo ważne w strategii firmy, bo to one budują prawdziwą wartość Karen Notebook. Jeżeli rozwój spółek Polsystem 2 i Ram Serwis będzie przebiegał po naszej myśli, być może oddzielnie będziemy starali się wprowadzić je na giełdę. Jednak nie wcześniej niż za dwa lata — uważa Krzysztof Pióro.

Produkcja utrzymana

Prezes Karenu nie wyklucza, że do grupy zostanie przyłączona niewielka firma internetowa, z którą obecnie są prowadzone negocjacje. Nie chce ujawnić jej nazwy i profilu, zapewnia jednak, że jej usługi są komplementarne do oferty Karen Notebook.

Rok 2000 Karen chce zakończyć zyskiem. Po wynikach za pierwsze półrocze mało prawdopodobne jest jednak dotrzymanie prognozy o 3,2 mln zł zysku na koniec roku. Do końca czerwca firma zanotowała 46 tys. zł zysku przy przychodach wysokości 85 mln zł.