Karkosik ma słabość do pałaców

Jeden z najbogatszych Polaków kupił neorenesansowy budynek w centrum Warszawy. Do remontu mu śpieszno, ale przeznaczenia nabytku nie ujawnia

Mieszkali tu Przeździeccy, rezydował ambasador Japonii, przyjęcia wydawał minister spraw zagranicznych, a ostatnio pracował tu prezydent Andrzej Duda, kiedy był jeszcze elektem. Z końcem stycznia pałacyk stojący przy warszawskiej ulicy Foksal 6, w ścisłym centrum miasta, przejdzie w ręce Romana Karkosika, jednego z najbogatszych Polaków i głównego akcjonariusza giełdowych Boryszewa i Alchemii.

PAŁACOWA TAJEMNICA:
Wyświetl galerię [1/3]

PAŁACOWA TAJEMNICA:

Warszawski Pałac Przeździeckich, wzniesiony w latach 1878-79, przez ostatnie 65 lat był w rękach MSZ, które ostatnio straciło tę nieruchomość na rzecz spadkobierców przedwojennych właścicieli. Po co pałac Romanowi Karkosikowi? Inwestor jest tajemniczy. [FOT. WM]PAŁAC I RÓŻE: Roman Karkosik chętnie opowiada w wywiadach o pałacu w Kikole, niedaleko Czernikowa, pod Toruniem. Jego ruiny inwestor kupił za kilkaset tysięcy, odbudował i ma tam rezydencję z wielkim 10-hektarowym parkiem, w którym hoduje róże. ARC

— Potwierdzam, że Roman Krzysztof Karkosik odkupił od spadkobierców neorenesansowy Pałac Przeździeckich przy ul. Foksal w Warszawie — mówi Karina Wściubiak-Hanko, prezes Alchemii i reprezentant inwestora.

Pałac Przeździeckich, wzniesiony w latach 1878-79, ma burzliwą historię, obejmującą bombardowania w trakcie drugiej wojny światowej, nacjonalizację na podstawie dekretu Bieruta, a ostatnio — sprawę sądową ze spadkobiercami, których wygrana zmusiła Ministerstwo Spraw Zagranicznych, urzędujące w pałacu od 1950 r., do wyprowadzki.

Remont — to będą koszty!

Wartość transakcji nie została ujawniona i — jak podkreśla Bartosz Turek, szef działu analiz w Lion’s Banku — jest trudna do oszacowania.

— Średnia cena transakcyjna w tej okolicy to 14 tys. zł za mkw., ale nieruchomości z wyższej półki wyceniane są na 20-30 tys. zł. To w tej okolicy padł też ostatnio rekord — zapłacono 42 tys. zł za mkw. kawalerki — mówi Bartosz Turek.

Z listopadowego raportu Poland Sotheby’s International Realty wynika natomiast, że ceny polskich pałaców i dworów wahają się zwykle od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. Pałac Branickich w Warszawie został w 2013 r. sprzedany za 40 mln zł, a w 2015 r. za sąsiadujący z nim Pałac Szaniawskich uzyskano ponad 21 mln zł. Dla Romana Karkosika kilka czy kilkanaście milionów złotych nie stanowi karkołomnego wydatku. Same akcje giełdowych spółek dają mu 1,33 mld zł majątku (wyliczenia „PB”, stan na grudzień 2015 r.), a ma też z pewnością majątek pozagiełdowy. Sama transakcja to jednak nic w porównaniu z prawdopodobnymi kosztami remontu, bo jest on planowany.

— Ten piękny budynek o wspaniałej historii wymaga pieczołowitego remontu. Celem inwestora będzie przywrócenie mu dawnej świetności. Liczymy na konstruktywną współpracę ze stołecznym konserwatorem zabytków — stwierdza Karina Wściubiak-Hanko.

— Udział konserwatora zabytków oznacza, że koszty remontu będą znacząco wyższe od standardowych — zauważa Bartosz Turek.

Pociąg do zabytków

Pałac Przeździeckich będzie drugim pałacem w portfelu Romana Karkosika. W Kikole, niedaleko Czernikowa, pod Toruniem, też ma pałac. W centrum wsi stoi klasycystyczny budynek, w którym w 1825 r. mieszkał Fryderyk Chopin. Ruiny Karkosik kupił za kilkaset tysięcy, odbudował i dziś ma tam rezydencję z wielkim 10-hektarowym parkiem. Chętnie opowiada o niej w wywiadach. Nie jest jasne, jak miliarder wykorzysta nowy nabytek. Plotka głosi, że na Foksal wprowadzą się menedżerowie spółek portfelowych, ale właściciel tego nie potwierdza.

— Nie ma jeszcze decyzji co do przeznaczenia pałacu. Naszym priorytetem jest jak najszybsze uzyskanie niezbędnych zezwoleń,by w ciągu najbliższych miesięcy przystąpić do prac remontowych — deklaruje Karina Wściubiak-Hanko. Roman Karkosik to niejedyny biznesmen, którego ciągnie do zabytkowych nieruchomości. W warszawski Pałac Sobańskich zainwestowała przed laty rodzina Wejchertów (nieżyjący już Jan Wejchert był współtwórcą koncernu ITI) i przekazała ją na siedzibę

Polskiej Rady Biznesu. Anna i Jerzy Starakowie (właściciele Polpharmy) kupili natomiast zabytkową zakopiańska willę „Witkiewiczówka” i gruntownie ją odrestaurowali. W warszawskie Ufficio Primo, gdzie w połowie XX w. rezydowało prezydium rządu, zainwestował Jan Kulczyk. Twierdzę Modlin kupił zaś poznański deweloper Wiesław Prusiecki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Karkosik ma słabość do pałaców