Projekt deptaka, przygotowywany przez architekta Roberta Futerhendlera, ma przyćmić zakopiańskie Krupówki - wynika z informacji opublikowanej przez burmistrza miasta na Facebooku.

Wzdłuż 800-metrowego traktu będzie się ciągnąc specjalna linia prowadząca od jednej atrakcji turystycznej do drugiej. Będą tam też ułatwienia dla niepełnosprawnych, specjalne latarnie z głośnikami i wifi oraz podgrzewany chodnik, a nawet poidła dla zwierząt. W ostatecznym projekcie mają być też uwzględnione pomysły mieszkańców miasta, które konsultowane były w internetowej sondzie.
Rozbudowa dotychczasowej ulicy ma pozwolić na rozładowanie tłumów, które zalewają centrum miasta w szczycie sezonu turystycznego, w wakacje.
- Jesteśmy na etapie pozyskiwania finansowania. Wspólnie z czeskim Pecem pod Śnieżką staramy się o dotację z unijnego projektu Współpraca Transgraniczna Polska-Czechy. Niebawem złożymy odpowiedni wniosek do wspólnego sekretariatu transgranicznego - informuje Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza.
W ramach polsko-czeskiej współpracy oba miasta chcą wyciągnąć z unijnej kasy łącznie 9 mln euro. Z tej kwoty na renowację głównej miejskiej ulicy (ul. Konsytuacji 3 maja) Karpaczowi ma przypaść w udziale 12 mln zł . Pec przeznaczy swoją część na nowy parking. Oba projekty mają ułatwić życie turystom odwiedzających górski region.
Burmistrz zapewnia też, że budowa deptaka ruszy prawdopodobnie w przyszłym roku jesienią. W sierpniu miasto rozstrzygnęło przetarg na sporządzenie dokumentacji projektowo-kosztorysowej do inwestycji, która ma powstać najpóźniej do końca roku.
- Pierwsze przymiarki do budowy deptaka mieliśmy w Kaprapczu już 20 lat temu. Jednak dopiero dwa lata temu udało nam się zbudować obwodnicę, która pozwoliła wyłączyć ruch samochodowy z centrum miasta - mówi Radosław Jęcek.
Projekt wraz z wizualizacjami traktu spacerowego w Karpaczu powstał już w 2013 roku, jednak w związku z natężeniem ruchu turystycznego powstała konieczność jego rozbudowy. Zgodnie z pierwszymi założeniami miał on być gotowy już w tym roku.
