Karpiński: Nie pójdziemy na skróty

Rozmawiał: Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2015-02-09 00:00

Integracja spółek energetycznych jest nieunikniona. Uszanujemy prawa akcjonariuszy, pracowników oraz lokalnych społeczności — mówi minister skarbu.

„Puls Biznesu”: Czemu ma służyć integracja czterech spółek energetycznych w dwa podmioty? Co to da polskiej energetyce?

WŁODZIMIERZE KARPIŃSKIM, MINISTER SKARBU PAŃSTWA
Marek Wiśniewski

Włodzimierz Karpiński, minister skarbu: Nie przedstawiliśmy jeszcze naszej koncepcji, mogę jednak powiedzieć, że naszym celem jest stworzenie silnych podmiotów, które będą mogły realizować niezbędne dla bezpieczeństwa energetycznego państwa inwestycje. Do 2020 r. cztery energetyczne spółki w nadzorze ministra skarbu zrealizują inwestycje warte ponad 100 mld zł. Dzięki temu powstaną nowe elektrownie, a stare siłownie i sieci dystrybucyjne zostaną zmodernizowane. To zaspokoi potrzeby naszego kraju, jeśli chodzi o dostawy prądu w najbliższych latach, ale w perspektywie 2030 r. potrzebujemy dalszych inwestycji. Integracja umożliwi ich przeprowadzenie, bo większym podmiotom łatwiej uzyskać dostęp do tańszego kredytowania. Dziś, na co wskazują analitycy, tylko PGE ma na tyle silną sytuację finansową, żeby również w przyszłości realizować projekty inwestycyjne, wspierające politykę energetyczną państwa.

Dlaczego projekt pojawił się w tym momencie?

Chcemy być przygotowani na sytuację, w której otworzy się europejski rynek energii. Zmiany prawa europejskiego, które idą w tym kierunku, by rozwijać połączenia między państwami członkowskimi, a obrót energią odbywał się w ramach dużych obszarów. Z naszych analiz wynika, że integracja sektora pozwoli uzyskać synergie organizacyjne i kosztowe, które zmaterializują się dopiero po pewnym czasie. W Polsce mamy silne spółki energetyczne, nad którymi kontrolę sprawuje polski kapitał. To w kontekście bezpieczeństwa energetycznego kraju jest rzeczą nie do przecenienia, jednak mimo że nasze grupy energetyczne należą do największych firm w kraju, w pojedynkę są za małe, by konkurować z potężnymi paneuropejskimi koncernami. Nie widzę powodów, dlaczego polskie grupy nie miałyby dokonywać przejęć w Europie.

Konkretny plan miał być ogłoszony w styczniu, ale wciąż go nie ma. Kiedy go poznamy?

Wsłuchujemy się w głosy różnych środowisk i kontynuujemy analizy. Dążymy do wypracowania rozwiązania, które będzie optymalne w długim terminie. Proces integracji będzie miał wpływ na nasz rynek energii na lata, dlatego pośpiech nie jest wskazany.

Nie widzę powodów, dlaczego polskie grupy nie miałyby dokonywać przejęć w Europie.

Rozpoczniemy go w tym roku, przed wyborami, ale ze względu na to, jak bardzo jest złożony, raczej nie zakończy się w tym roku.

Mniejszościowi akcjonariusze spółek energetycznych zgłaszają wątpliwości do projektu. Czy weźmie je Pan pod uwagę?

W interesie skarbu państwa, jako głównego akcjonariusza, jest dalszy rozwój i powiększanie potencjału spółek, umacnianie grup kapitałowych. Naszą intencją jest zainicjowanie procesu, którego celem jest wzmocnienie polskiego sektora elektroenergetycznego. Jednak wszelkie decyzje będą podejmowane przez właściwe organy spółek, zgodnie z kompetencjami, które nadają im Kodeks spółek handlowych i statuty. Rozumiem obawy akcjonariuszy mniejszościowych,pracowników czy lokalnych społeczności, mogę ich jednak zapewnić, że ministerstwo nie przewiduje drogi na skróty — wszelkie kluczowe i wrażliwe decyzje, dotyczące np. określania parytetów wymiany akcji, będą podejmowane w sposób zgodny z prawem i ugruntowaną już praktyką, wypracowaną przez 25 lat transformacji polskiej gospodarki.

A co z samorządowcami? Najgłośniejszy sprzeciw słychać na Pomorzu, tamtejsi samorządowych zapowiadają, że nie pozwolą na rozbiór Energi.

Chcę jeszcze raz uspokoić samorządy. W wyniku procesu integracji, który zaproponujemy, wszyscy jego uczestnicy zachowają swoją podmiotowość prawną. Spółki energetyczne, jako zakłady pracy, zleceniodawcy, organizatorzy i sponsorzy lokalnych beneficjentów zostaną więc na swoim miejscu. To dotyczy także wpływów z podatków — budowa większych i silniejszych podmiotów powinna przyczynić się również do zwiększenia wpływów z tego tytułu. Integracja będzie miała pozytywny wpływ na rozwój regionów.

Pojawiły się spekulacje, że dla udobruchania Pomorza — z Lublina do Gdańska zostanie przeniesiona siedziba PGE Dystrybucja?

To absolutnie nieprawdziwie informacje. Nigdy nie prowadziłem rozmów na ten temat, bo nie ma takich planów. Myślę, że takie informacje są rozpowszechniane przez osoby, które chcą zrealizować partykularne interesy. I są to głosy szkodliwe, bo integracja sektora elektroenergetycznego to proces, który należy przeprowadzić dla wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju.