Kasa po likwidacji? Pokaż podstawę

Rafał Kerger
opublikowano: 2006-05-09 00:00

Żeby dostać zwrot nadpłaconego podatku VAT po rozwiązaniu spółki, nie wolno zaprzestać jej działalności.

Założyłeś spółkę celową dla zrealizowania inwestycji lub projektu i chcesz ją zlikwidować? A może w ogóle planujesz zakończyć działalność? Czy dostaniesz zwrot nadpłaconego VAT? Okazuje się, że to wcale nie takie pewne.

Jeśli podatnik został wykreślony z rejestru vatowców, to kwestia zwrotu nadpłaconego podatku ma charakter dyskusyjny. Obowiązujące przepisy wcale nie pomagają w przeprowadzeniu tej operacji.

Najpierw wykazać

Zgodnie z art. 88 ust. 4 ustawy z 11 marca 2004 r. obniżenia kwoty podatku należnego lub zwrotu nadpłaty nie stosuje się do podatników nie zarejestrowanych jako czynny vatowiec. Co to znaczy? Że nie dokonali zgłoszenia rejestracyjnego lub też wykreślono ich z rejestru.

— Natomiast w uchwale z 15 maja 2002 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że podatnik, który w dniu złożenia prawidłowego rozliczenia podatkowego był zarejestrowany, nie traci prawa do zwrotu wykazanej w rozliczeniu różnicy podatku naliczonego nad należnym i to nawet wtedy, gdy po złożeniu rozliczenia wykreślono go z rejestru podatników VAT — wyjaśnia Ewa Sokołowska z Europejskiego Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej.

Jaki z tego wniosek? Aby ubiegać się o zwrot nadpłaconego podatku, powinniśmy wykazać nadpłatę w deklaracji VAT-7 jeszcze przed zaprzestaniem działalności i złożeniem do urzędu skarbowego „zgłoszenia o zaprzestaniu wykonywania czynności podlegających opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług” (VAT-Z).

Potem nie zaprzestać

Aby dostać zwrot nadpłaconego podatku VAT po zakończeniu działalności, nie wolno do końca jej zaprzestać i wszystkiego zlikwidować. W polskim prawie obowiązuje bowiem przepis, że wszelki zwrot podatku następuje na konto bankowe podatnika. A nieistniejąca spółka nie może przecież mieć konta.

To zresztą tylko jeden z problemów.

— Nawet gdybyśmy mogli wypłacać zwroty VAT z kasy, to i tak niewiele by to zmieniło w przypadku osób prawnych, na przykład spółek z o.o. Komu po faktycznym rozwiązaniu spółki wręczylibyśmy pieniądze? Byłemu prezesowi? A może większościowemu udziałowcowi? — pyta retorycznie Krystyna Krawczyk, odpowiadająca za sprawy VAT zastępczyni naczelnika Urzędu Skarbowego w Chorzowie.

Kłopotów ze zwrotem nadpłaconego podatku od towarów i usług po zaprzestaniu działalności nie będą zatem miały osoby prowadzące ją kiedyś jednoosobowo. Osoby prawne muszą zmierzyć się z problem inaczej.

I na końcu czekać

Spółki celowe zakładała, a potem rozwiązywała większość powszechnych towarzystw emerytalnych (na przykład PTE Commercial Union czy PTE Dom). Przygotowywały one logistycznie swoje firmy matki do wejścia na polski rynek. Rozwiązanie nie jest obce również deweloperom, którzy dla obsługi konkretnych inwestycji mieszkaniowych czy komercyjnych też powołują specjalne podmioty. Większości tych firm w kwestii odzyskania nadpłaconego podatku po likwidacji spółki doradzają najlepsi eksperci. Co im radzą?

— Zwykle zalecamy poczekać z faktycznym zaprzestaniem działalności do momentu odzyskania pieniędzy. Proces likwidacji osobowości prawnej nie trwa krótko, a likwidator ma prawny obowiązek ściągnięcia wszystkich wierzytelności, na przykład nadpłaty VAT i uregulowania wszelkich zobowiązań — mówi Roman Namysłowski z Ernst & Young.

Rozważając tę decyzję, trzeba się zastanowić, czy gra jest warta świeczki. To znaczy, czy aby ewentualny zysk ze zwrotu VAT nie będzie mniejszy niż administracyjne koszty sztucznego utrzymywania podmiotu przy życiu. Bo nim pieniądze z urzędu skarbowego pojawią się na koncie, może upłynąć nawet 180 dni. Albo i więcej, jeżeli w spółce pojawi się kontrola i wykryje, że zamiast 153 tys. nadpłaty VAT wykazanej w ostatniej deklaracji VAT-7 spółki, nadpłata powinna wynieść 152,3 tys. zł.

— Często spółki w likwidacji sprzedają swój majątek, co wpływa na to, że mogą w ostatniej deklaracji zbilansować się dla potrzeb VAT lub nawet mieć nadwyżkę podatku — mówi naczelnik Krystyna Krawczyk.

To oczywiście też jest wyjście. Pod warunkiem że likwidowana spółka ma wartościowy majątek.