Kasy online nadal z poślizgiem

opublikowano: 16-01-2019, 22:00

Po długiej przerwie ruszają prace nad przepisami o kasach fiskalnych nowego typu. Kiedy wejdą w życie, nadal nie wiadomo

Dzisiaj sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajmie się projektem ustaw dotyczących kas fiskalnych online, choć „zajmie się” to określenie na wyrost, bo harmonogram prac zakłada rozpatrzenie wniosku o skierowanie noweli do stałej podkomisji monitorowania systemu podatkowego. Sam jednak fakt, że ustawy (VAT i o miarach i wagach) są na agendzie komisji, jest wart odnotowania, gdyż przez ostatnie miesiące w sprawie kas fiskalnych online nie działo się nic. Projekty ustaw trafiły do Sejmu już wiosną ubiegłego roku. Zakładały, że przepisy dotyczące przekazywania fiskusowi informacji o wydawanych paragonach niemal w czasie rzeczywistym zaczną obowiązywać od października 2018 r.

Kasy online to jeden z ostatnich elementów uszczelniających
system podatkowy. O ile resort finansów, kierowany przez Teresę Czerwińską,
inne przepisy uszczelniające gładko przepychał przez Sejm, to tym razem projekt
utknął w zamrażarce.
Zobacz więcej

OSTATNIA ŁATKA NA SYSTEM:

Kasy online to jeden z ostatnich elementów uszczelniających system podatkowy. O ile resort finansów, kierowany przez Teresę Czerwińską, inne przepisy uszczelniające gładko przepychał przez Sejm, to tym razem projekt utknął w zamrażarce. Fot. Bloomberg

Ryzyko wyborcze

Pierwsze kasy online miały się natomiast pojawić u przedsiębiorców od 1 stycznia tego roku. Zgodnie z nowymi przepisami, niektóre branże mają zostać objęte obowiązkiem instalacji takich urządzeń. W pierwszej kolejności kasy trafią na stacje benzynowe, firm handlujących paliwem wulkanizatorów i warsztatów samochodowych. Pół roku później obowiązek wymiany kas obejmie usługi gastronomiczne i budowlane. Po kolejnych sześciu miesiącach rozliczać się na bieżąco z paragonów mieli fryzjerzy, kosmetyczki, kluby fitness i osoby trudniące się krótkoterminowym zakwaterowaniem.

Rozłożony w czasie obowiązek posiadania kasy online miał umożliwić producentom dostarczenie na rynek odpowiedniej liczby nowych urządzeń. Szacowany „popyt” na nie wśród stacji benzynowych, kosmetyczek itp. wynosi 150-200 tys.

Zbliżał się koniec 2018 r. oraz termin instalacji kas przez pierwszą grupę przedsiębiorców, a nowele przepisów wprowadzających taki obowiązek wciąż tkwiły w sejmowej zamrażarce. Nie do końca jasne są przyczyny odłożenia sprawy ad acta. Andrzej Szlachta, przewodniczący komisji finansów, tłumaczy to natłokiem innych, pilnych ustaw do procedowania. Natomiast w resorcie finansów słyszymy, że przepisy od początku budzą sprzeciw przedsiębiorców i rządowi bynajmniej nie zależało na otwieraniu kolejnego frontu. Jest jeszcze trzecie wyjaśnienie: w związku z poślizgiem w pracach nad nowelizacją, producenci nie wiedzieli, czy ruszać z produkcją urządzeń, czy jeszcze nie, i w efekcie, pod koniec roku, na rynku nie było odpowiedniej liczby nowego typu kas fiskalnych .

Nikt nic nie wie

Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Finansów wynika, że obecnie homologacje uzyskało 5 kas i 5 drukarek. W kolejce czeka 17 kolejnych, które do końca lutego powinny przejść proces homologacji. Sam resort deklaruje, że od strony informatycznej jest gotów do przyjmowania paragonów.

— Projekt dostał zielone światło — mówi Andrzej Szlachta.

Jego zdaniem jest wyraźny sygnał z rządu, żeby procedować projekty.

Wyjaśnia, że skierowanie noweli do podkomisji przyspieszy prace nad przepisami, które według niego szybko mogą wrócić do komisji, skąd trafią na salę plenarną. Nie jest on jednak w stanie powiedzieć, kiedy ustawy mogłyby trafić pod głosowanie. Nasi rozmówcy z resortu finansów zauważają ryzyko, że w związku z wyborami, obowiązek posiadania kas fiskalnych zostanie przesunięty o rok. Od posłów PiS nie udało nam się uzyskać informacji, jaki może być harmonogram prac nad projektem. Tym bardziej od posłów opozycji.

— Projekt nie jest z nami konsultowany, nie wiemy dlaczego niemal rok leżał w Sejmie, nie wiemy kiedy będzie głosowany i kiedy przepisy mogą wejść w życie — mówi Janusz Cichoń, poseł PO.

— Nie spodziewam się, żeby PiS zdecydował się uchwalić jakiekolwiek przepisy, które mogłoby zdenerwować suwerena — dodaje Izabela Leszczyna z tego samego klubu.

W Polsce działa ok. 1,5 mln kas fiskalnych. Zgodnie z projektowanymi zmianami, stare, analogowe urządzenia mają być stopniowo zastępowane przez nowe. Wymiana może potrwać 6-7 lat. Informacje z kas fiskalnych będą przekazywane do Centralnego Repozytorium Kas (CRK) niemal na bieżąco (fiskus sam zdecyduje w jakim interwale czasowym mają być słane informacje z kas). Zasadniczym celem wprowadzenia kas online jest ograniczenie szarej strefy. Informacje gromadzone przez CRK będzie można przetwarzać na wiele sposobów, wyszukując anomalie, odchylenia w obrotach podatników, sugerując, gdzie należy wysłać kontrolę. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy