Katar odbija się czkawką Francuzom

opublikowano: 18-06-2019, 22:00

Michel Platini i bliscy doradcy Nicolasa Sarkozy’ego muszą gęsto się tłumaczyć z wybrania Kataru gospodarzem piłkarskiego mundialu

Na boisku znany był z precyzji, elegancji, oszczędnych i efektywnych ruchów, a także z czystej gry — nigdy nie zobaczył czerwonej kartki. Jako działacz piłkarski pokazał się światu z zupełnie innej strony. We wtorek światowe media obiegła wiadomość o aresztowaniu Michela Platiniego, byłej gwiazdy reprezentacji Francji oraz Juventusu, a potem m.in. szefa europejskiej organizacji piłkarskiej UEFA. Informację jako pierwszy podał francuski serwis śledczy Mediapart, według którego do aresztowania doszło związku z trwającym od 2016 r. śledztwem, dotyczącym kulisów przyznania przez światową federację piłkarską FIFA praw do organizacji piłkarskich mistrzostw świata w 2022 r. Katarowi.

W targającej od lat środowiskiem piłkarskim aferze Michel Platini nie ma statusu oskarżonego — przynajmniej na razie. Śledczy przyglądają się jednak jego rozmowom z czołowymi francuskimi i katarskimi politykami, które poprzedzały przyznanie organizacji mundialu arabskiemu państwu
Zobacz więcej

KLASYCZNY POMOCNIK:

W targającej od lat środowiskiem piłkarskim aferze Michel Platini nie ma statusu oskarżonego — przynajmniej na razie. Śledczy przyglądają się jednak jego rozmowom z czołowymi francuskimi i katarskimi politykami, które poprzedzały przyznanie organizacji mundialu arabskiemu państwu PATRIK STOLLARZ-EAST NEWS

W kolejnych godzinach informacje były doprecyzowywane. Według „Le Monde” Michel Platini nie został aresztowany, lecz „jedynie” zatrzymany i doprowadzony na przesłuchanie przez francuskie służby antykorupcyjne. Jednocześnie przesłuchano Sophie Dion, byłą doradczynię Nicolasa Sarkozy’ego, który był prezydentem Francji w czasie, gdy Katar oraz Rosja były wybierane na gospodarzy mundialu, a także Claude’a Gueanta, który do 2011 r. był sekretarzem generalnym w prezydenckiej administracji Nicolasa Sarkozy'ego, a potem przez rok zasiadał w fotelu ministra spraw wewnętrznych. O co chodzi? O obiad, który piłkarska gwiazda i szef europejskiej piłki w jednym miał zjeść w towarzystwie prezydenckich doradców, prezydenta Sarkozy’ego oraz Tamima ibn Hamad Al Sani, księcia Kataru (obecnie jest emirem) oraz premiera Kataru. Doszło do tego w listopadzie 2010 r., na niespełna dwa tygodnie przed wyborem Rosji i Kataru. Michel Platini jako szef UEFA był członkiem 22-osobowego komitetu wykonawczego FIFA, który wybierał gospodarzy piłkarskich imprez. Zagłosował za Katarem i publicznie bronił tego głosu.

„Nie zrobił absolutnie nic złego i podtrzymuje, że nie ma absolutnie żadnego związku ze sprawą korupcyjną i nie ma o niej wiedzy" — poinformował we wtorek William Bourdon, adwokat byłego piłkarza.

Michel Platini był szefem UEFA od 2007 do 2015 r. Ze stanowiskiem musiał się pożegnać, gdy w 2015 r. został zawieszony na cztery lata przez FIFA w związku z „naruszającą standardy etyczne” płatnością w wysokości 2 mln CHF, którą przyjął od piłkarskiej federacji.

Francuskie śledztwo jest jednym z trzech prowadzonych w sprawie wyborów państw gospodarzy piłkarskich mistrzostw. Prowadzone jest od 2016 r. w sprawie podejrzeń „korupcji, spisku i wywierania nacisków". Wcześniej śledztwa prowadzono w USA i Szwajcarii. Chodziło nie tylko o podejrzenie korupcji przy wyborze gospodarzy, ale też m.in. o warunki sprzedaży praw telewizyjnych. Najgorętszym momentem były niespodziewane przeszukania biur FIFA tuż przed kongresem federacji w Zurychu w 2015 r. Do tej pory zawieszono 12 z 22 członków komitetu, który wybrał gospodarzami Rosjan i Katarczyków. W atmosferze skandalu z posadą pożegnał się też wieloletni szef federacji — Sepp Blatter. Wewnętrzne śledztwo prowadziła też FIFA. Wynajęła w tym celu kancelarię prawną Quinn Emanuel. Po kilkunastomiesięcznych szczegółowych badaniach, za które federacja piłkarska musiała zapłacić około 30 mln USD, przygotowano liczący ponad 1,3 tys. stron raport o nieprawidłowościach związanych z wyborem państw gospodarzy. Nie udostępniono go publicznie, ale mają go śledczy w USA i Szwajcarii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy