Katering zostaje, wieżowiec nie

Marta Filipiak
opublikowano: 2005-12-29 00:00

Najpierw restrukturyzacja, potem sprzedaż. Dlatego LOT zostawi sobie katering, a sprzeda (choć z poślizgiem) — rentowny wieżowiec LIM.

LOT odwołał przetarg na sprzedaż LOT Cateringu — spółki dostarczającej posiłki na pokłady samolotów. Ogłoszono go 13 grudnia, a termin wpłaty wadium ustalono na 16 stycznia.

— Odwołaliśmy przetarg, bo uważamy, że powinien to być finał procesu restrukturyzacji — wyjaśnia Tomasz Kopoczyński, pełniący po odwołaniu Marka Grabarka obowiązki prezesa LOT.

Najpierw oszczędności

LOT Catering poczeka na nabywcę do czasu, gdy poprawi wyniki, co dziś, gdy linie redukują podawane pasażerom posiłki, nie jest takie proste.

— Mniejsze zamówienia, nie tylko ze strony LOT, to codzienność. Mniejszy obrót oznacza zaś konieczność oszczędności przy produkcji posiłków — mówi Tomasz Kopoczyński.

Zdaniem tymczasowego zarządu, dopiero restrukturyzacja spółki pozwoli na właściwą wycenę LOT Cateringu, która dziś byłaby zaniżona.

Nie ma co czekać

Przewoźnik chce doprowadzić do finału zapowiadaną na jesień sprzedaż warszawskiego wieżowca LIM oraz prawa własności do całości budynku przy Alejach Jerozolimskich.

— Planujemy sprzedaż na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2006 r. — zapowiada Tomasz Kopoczyński.

LOT ma 50 proc. udziałów w joint venture zarządzającym wieżowcem oraz 75 proc. praw do dywidendy. Umowa spółki wygaśnie w 2014 r. Tomasz Kopoczyński wyjaśnia, że LIM nie ma bezpośredniego wpływu na działalność LOT, z wyjątkiem regularnie wypłacanej dywidendy. Budynek jest położony w doskonałym punkcie, z dobrym hotelem i atrakcyjną częścią biurową. Stan rynku nieruchomości w Warszawie zdecydowanie zachęca do sprzedaży, więc nie ma na co czekać. Opóźnienia tłumaczy skomplikowaniem procesu sprzedaży. Jest jeszcze aspekt podatkowy. Sprzedaż w przyszłym roku nie zaprzepaści możliwości rozliczenia straty podatkowej z 2001 r.

Środki na samoloty

Pozyskane środki wspomogą rozwój LOT.

— Chcemy doprowadzić do uporządkowania i uproszczenia struktury grupy. Dodatkowe środki mogą zostać spożytkowane na finansowanie rozwoju, w tym na program nowej floty — mówi Tomasz Kopoczyński.