- Biorąc pod uwagę warunki dostaw, rynek jest podatny na rajd wzrostowy ceny – powiedział Hernando de la Roche, wiceszef StoneX Financial z Miami.
Kawy może zacząć mocniej brakować w momencie kiedy popyt na nią zacznie rosnąć wraz ze słabnięciem pandemii. Na razie palarnie kawy korzystają raczej z zapasów niż podwyższają ceny. Marex Spectron szacuje, że globalny deficyt kawy może wzrosnąć do 10,7 mln worków. Kawa z kontraktów terminowych notowanych na giełdzie nowojorskiej zdrożała od końca października już o 22 proc. Cena kolumbijskiej kawy premium na rynku kasowym dochodzi do szczytu sprzed dekady.
De la Roche zwrócił uwagę, że wzrost ceny kawy może przyspieszyć jeśli pojawią się nowe problemy z dostawami, bo handlujący kawą, m.in. eksporterzy i palarnie, mają duże tzw. krótkie pozycje, czyli pozycje dające zysk w przypadku spadku ceny. Jeśli będzie nadal rosła, będą musieli je zamknąć, co oznacza konieczność zakupu za wszelką cenę.