Kawiarnie walczą o miejsce na podium

Za 10 lat na rynku utrzymają się tylko najwięksi — przewiduje założyciel Green Coffee. Dlatego trzeba szybko łączyć siły.

Caffe Nero, jedna z największych brytyjskich sieci kawiarni, posiadająca ponad 600 lokali w Wielkiej Brytanii, Turcji i na Środkowych Wschodzie, w połowie minionego roku ogłosiła joint venture z warszawską siecią Green Coffee.

Zobacz więcej

BEZCENNY KLIMAT: Transakcję z Caffe Nero zamknęliśmy w październiku. Warunki finansowe ustaliliśmy podczas jednego spotkania, natomiast szczegóły, m.in. to, jakiej muzyki będą słuchali klienci i jakie zdjęcia zawisną na ścianach, negocjowaliśmy przez rok — mówi Adam Ringer, założyciel sieci Green Coffee. [FOT. WM]

— W ciągu najbliższych 10 lat na rynku sieci pozostanie 3-4 graczy — każdy z co najmniej setką kawiarni. Resztę rynku będą stanowiły pojedyncze lokale. Chcemy być w tej trójce, choć nie aspirujemy do bycia największym — deklaruje Adam Ringer, współwłaściciel Green Caffe Nero.

Wspólnie z brytyjskimi partnerami otworzył w zeszłym roku trzy punkty. W 2013 r. w sieci ma przybyć 8-10 lokali, na razie w Warszawie.

— Po fuzji mamy znacznie więcej ofert lokalizacyjnych, ale wysokie czynsze wciąż są barierą w ekspansji. Otwarcie lokalu to koszt rzędu 700-800 tys. zł. Jeśli miejsce jest trafione, to inwestycja może się zwrócić nawet po 2,5 roku — mówi Adam Ringer.

Również brytyjskie CHI, działające pod szyldami Costa by Coffeeheaven i Coffeeheaven, planuje ekspansję. W tym roku chce uruchomić 10 placówek (obecnie ma ich ponad 110). 13 otwarć zapowiadała sieć Empik Cafe (posiadająca 52 kawiarnie). Rozwijać się będzie też izraelska sieć Aroma Espresso Bar, która pojawiła się w Polsce w 2012 r. Do końca roku ma się rozrosnąć z 3 do 13 kawiarni. Zdaniem Adama Ringera, do nasycenia kawiarnianego rynku wciąż jest jednak daleko.

— W Warszawie tylko na odcinku od placu Zbawiciela do Ogrodu Saskiego w czasach międzywojennych były 23 kawiarnie, dzisiaj są cztery. Tradycja spotykania się w kawiarniach jest zakorzeniona w Polsce. Coraz więcej osób przychodzi też do kawiarni po prostu popracować na laptopie — mówi współwłaściciel Green Caffe Nero.

Nie oznacza to jednak, że kawiarniany biznes ma zagwarantowany sukces. Część konceptów znika z rynku. Z Polski zrezygnowała szwedzka sieć Waynes Coffee. Na sprzedaż jest, według branżowych spekulacji, sieć iCoffee — stworzona przez Ruch, a następnie przejęta przez Philipiak Polska, spółkę znaną ze sprzedaży garnków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kawiarnie walczą o miejsce na podium