Belgijski bank zwiększył udział w Kredyt Banku i szykuje się do odkupienia 11 proc. akcji Warty. Ta transakcja może mieć poślizg.
Emisja akcji Kredyt Banku zakończyła się powodzeniem. Inwestorzy złożyli zapisy na 63,4 mln walorów, dzięki czemu spółka uzyska ponad 665,5 mln zł. KBC, który był gwarantem emisji, prawdopodobnie objął około 58,9 mln walorów. Jego udział w KB wzrośnie z 76 do ponad 81 proc.
Kapitał na porządki
Blokadą dla drobnych inwestorów przy obejmowaniu tej emisji była cena, która wyniosła 10,5 zł i przwyższała wycenę rynkową.
— Pieniądze uzyskane z emisji Kredyt Bank przeznaczy zapewne na pokrycie rezerw na kredyty — mówi Andrzej Powierża, analityk DI BRE Banku.
Dodaje, że dzięki kapitałowi bank utrzyma współczynnik wypłacalności powyżej 8 proc.
— To, że KBC zdecydował się zainwestować, świadczy o tym, że chce umocnić swoją pozycję w Polsce. Przemawia także za tym chęć zwiększenia udziału Belgów w Warcie — mówi Andrzej Powierża.
Analityk nie potrafi wyjaśnić, dlaczego KBC ma zamiar odkupić od Kulczyk Holding tylko 11 proc. walorów Warty, a polski udziałowiec pozostanie znaczącym udziałowcem towarzystwa.
Opóźniona decyzja
Analityk przypuszcza, że inwestorzy nie porozumieli się co do ceny. Tymczasem — wbrew zapowiedziom Willy Durona, prezesa KBC — w tym tygodniu może nie dojść do transakcji. Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Warty, Belgowie nie podjęli ostatecznej decyzji o tym, kiedy odkupią walory.