— Przechodzimy od czasów, gdy rządy mówiły opinii publicznej: „proszę nam zaufać”, do sytuacji, w której ona mówi, żeby jej „pokazać, co się robi” — powiedział Frans Timmermans, wiceszef KE. Komisarze i ich współpracownicy będą obowiązkowo zamieszczać w internecie informacje o wszystkich spotkaniach m.in. z udziałem lobbystów, związków zawodowych i innych zainteresowanych.
Rejestry będą musieli prowadzić wszyscy na poziomie dyrektora generalnego. KE chce przekonać do tego parlament i radę europejską. Chce również, by bardziej przejrzyste były negocjacje umowy o wolnym handlu między UE a USA (TTIP).