Po dwóch latach powolnego wzrostu polska gospodarka wykazuje oznaki silnego ożywienia - oceniła Komisja Europejska w swoich opublikowanych we wtorek jesiennych prognozach gospodarczych.
Wzrost gospodarczy stał się stabilniejszy, a głównym jego bodźcem stopniowo staje się popyt wewnętrzny - oświadczyła
Komisja. Ostrzegła jednak, że zagrożeniem dla polskiej gospodarki może być utrzymująca się niestabilność polityczna i podatkowa.
Tendencja wzrostowa w polskiej gospodarce zaznaczyła się w 2003 roku i na początku roku 2004, kiedy tempo wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) sięgnęło 6,5 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. W całym roku 2003 wskaźnik tempa wzrostu wynosił 3,8 proc.
Według raportu, taka tendencja wzrostowa była możliwa m.in. dzięki korzystnym warunkom monetarnym i poluzowaniu polityki fiskalnej. Ponadto Polska doświadczyła gwałtownego wzrostu popytu wewnętrznego w pierwszej połowie 2004 roku. Komisja przewiduje, że tempo wzrostu PKB dla całego roku 2004 wyniesie 5,8 proc.
"Przy wycofaniu bodźców monetarnych i fiskalnych oczekuje się, że tempo wzrostu zostanie spowolnione w ciągu najbliższych dwóch lat" - głosi raport. Ekonomiści z KE przewidują, że realne tempo wzrostu PKB wyniesie 4,9 proc. w 2005 roku i 4,5 proc. w 2006. Głównym czynnikiem wzrostu stanie się popyt wewnętrzny.
Według raportu, po długim spadku w ciągu kolejnych 10 kwartałów, od trzeciego kwartału 2003 roku pewne ożywienie zaznaczyło się też w poziomie inwestycji w Polsce. Eksperci KE przewidują, że ta tendencja wzrostowa utrzyma się w ciągu następnych dwóch lat.
Raport podkreśla "zaskakujący" wzrost konsumpcji gospodarstw domowych, mimo małego realnego wzrostu ich dochodów oraz trzymującego się wysokiego bezrobocia. Według raportu, ożywienie konsumpcji spowodowane było częściowo obawami konsumentów przed wzrostem cen po wejściu Polski do UE. Komisja przewiduje dalszy wzrost konsumpcji gospodarstw domowych w Polsce ze względu na perspektywę pewnej poprawy na rynku pracy, spodziewany niewielki realny wzrost płac i zwiększenie zaufania konsumentów. Dodatkowym czynnikiem wzrostu mają być dopłaty unijne dla rolników.
Raport przypomina, że w 2002 roku poziom bezrobocia wyniósł ok. 20 proc., po czym powoli wskaźnik ten zaczął spadać. Według Komisji, nie należy się jednak spodziewać gwałtownego spadku bezrobocia pomimo znacznego przyspieszenia wzrostu gospodarczego. Stanie się tak m.in. ze względu na poprawę wydajności pracy. Komisja zaznacza, że ponadto bezrobocie w Polsce w niektórych regionach ma charakter strukturalny, co powoduje, że trudniej jest je zwalczyć. Dlatego też - według prognoz zawartych w raporcie - bezrobocie w Polsce ma spaść w 2006 roku jedynie do 18,1 proc.
Raport przewiduje, że inflacja w 2004 roku wyniesie 3,5 proc.
pad/ saf/