Kęty poradziły sobie w trudnym otoczeniu

MCW
opublikowano: 08-08-2018, 22:00

Wyniki spółki w pierwszym półroczu, osiągnięte mimo wielu przeciwności losu, podbiły kurs. Koniunktura pomaga, koszty pracy straszą.

Przychody ze sprzedaży Grupy Kęty w drugim kwartale wzrosły o 12 proc. r/r, do 750,6 mln zł, a zysk operacyjny wyniósł 94,5 mln zł, czyli o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Największy wzrost zanotowano w segmencie wyrobów wyciskanych, gdzie duży popyt z przemysłu motoryzacyjnego i budownictwa pozwolił spółce na łatwe podnoszenie marż. Pomogły również moce produkcyjne, które, jak podają Kęty, są w całości wykorzystywane od połowy zeszłego roku. W osiągnięciu rezultatów, które zadowoliły inwestorów (kurs rósł na sesji 8 sierpnia o 9 proc.), nie przeszkodziły ani ceny aluminium, ani rosnące koszty pracy.

— Wyniki na pewno można uznać za pozytywne zaskoczenie. W drugim kwartale mieliśmy do czynienia z mocnym wzrostem cen aluminium. Pojawiały się też obawy o jej dostępność — po tym, jak Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na rosyjski koncern Rusal, który jest jej znaczącym źródłem zaopatrzenia dla naszej częściświata. Inwestorzy nie byli pewni, czy Grupa Kęty poradzą sobie z tym ryzykiem, a w mBanku uznaliśmy, że sukcesem byłyby rezultaty zbliżone do tych sprzed roku. Tymczasem już szacunkowe wyniki spółki były lepsze rok do roku, a te ostateczne jeszcze je pobiły o 10 proc. — mówi Jakub Szkopek, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

Zdaniem Jakuba Szkopka, są szanse na udany kolejny kwartał, ale w dłuższym horyzoncie analityk nie jest przesadnym optymistą. Według niego, jest wiele czynników ryzyka na horyzoncie, takich jak problemy budownictwa z rentownością i brakiem rąk do pracy, oraz związane z tym zagrożenie dla realizacji wielu inwestycji czy ciągła inflacja kosztów.

— Koszty pracy wyrażone funduszem płac były w Grupie Kęty wyższe o 12 proc. r/r, po uwzględnieniu nowych pracowników wzrost płac wyniósł około 7 proc. Na razie Kęty radzą sobie z tym problemem, ale przy okazji wyników powtórzono, że jest to cały czas najważniejszy czynnik ryzyka. Spółka musi skupić się na automatyzacji i wzroście wydajności. Generalnie brak rąk do pracy pozostanie największym wyzwaniem dla przemysłu, firmy z branży powinny bardzo dbać o swój personel — dodaje Jakub Szkopek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MCW

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Kęty poradziły sobie w trudnym otoczeniu