KGHM chce być jak holding

Miedziowy gigant chce scentralizować m.in. zakupy i „zaprowadzić w grupie porządek”. Liczy na kilkaset milionów złotych oszczędności.

Zarząd KGHM, kontrolowanego przez państwo producenta miedzi, uchwalił tzw. umowę holdingową. Brzmi to jak kwestia czysto formalna, ale jej praktyczny wymiar może być znaczący.

KGHM, którym zarządza Radosław Domagalski-Łabędzki, ma roczne obroty sięgające 20 mld zł. Struktura holdingowa ma pomóc ściąć koszty.
Zobacz więcej

KOSZTY W RYZACH:

KGHM, którym zarządza Radosław Domagalski-Łabędzki, ma roczne obroty sięgające 20 mld zł. Struktura holdingowa ma pomóc ściąć koszty. Marek Wiśniewski

— Chodzi nam o szeroko zakrojoną wewnętrzną reorganizację KGHM. Podmiot centralny miałby przejąć część kompetencji od spółek zależnych, np. zakupy, politykę płynnościową, kadry czy systemy zapewniające bezpieczeństwo — wylicza Radosław Domagalski-Łabędzki, prezes KGHM.

Celem ma być lepsze zarządzanie i oszczędności, które — zdaniem prezesa — mogą sięgnąć docelowo nawet kilkuset milionów złotych rocznie. Ale nie tylko. — Chodzi też np. o uniemożliwienie wycieku pieniędzy ze spółek zależnych — wskazuje Radosław Domagalski-Łabędzki.

Jeden popiera, drugi ostrożny

Proces przenoszenia zakupów do centrali już się zaczął. Prezes nie kryje, że wykryto przy tej okazji „materiały”, które nie zawsze świadczą o dobrym zarządzaniu w spółkach zależnych.

— Jesteśmy zdeterminowani, by zaprowadzić w grupie porządek — podkreśla Radosław Domagalski-Łabędzki.

Determinacja zarządu KGHM wynika też ze specyfiki miedziowego biznesu. To rynek globalny, z cenami wyznaczanymi przez trendy światowe, więc wpływ zarządu na przychody jest ograniczony. Zarząd ma natomiast wpływ na koszty produkcji, a te w KGHM rosną, m.in. ze względu na koszty pracy. Oszczędności są więc na wagę złota. Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w KGHM, pomysł zarządu popiera.

— Nikt tego z nami nie konsultował, ale co do zasady popieramy plan poprawienia sposobu zarządzania pieniędzmi wewnątrz spółki. Jeśli uda się przy tym ukrócić nieprawidłowości, to dobrze. W każdym wielkim podmiocie mogą się pojawić luki oraz ludzie próbujący na nich zarobić — mówi Ryszard Zbrzyzny. Z ostrożnością podchodzi do pomysłu Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.

— Nikt nam nic nie prezentował. Jeśli chodzi o centralizację zakupów, to może to zaowocować obniżką kosztów, ale nie musi. Nie wiem też, czy centralizacja jest sposobem na patologie — uważa Józef Czyczerski. Poprosiliśmy też o komentarz Dominika Hunka, przewodniczącego rady nadzorczej KGHM.

— Prezes na razie tylko zasygnalizował radzie nadzorczej chęć przygotowania umowy holdingowej. Zwracam uwagę, że w zależności od treści takiej umowy niezbędna może być nie tylko opinia rady nadzorczej, ale także zgoda walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Jeśli zaś chodzi o centralizowanieposzczególnych kompetencji, to należy pamiętać, że grupa KGHM jest bardzo zróżnicowana. Wszystko zależy więc od szczegółów — zauważa Dominik Hunek.

Miliardy kuszą

KGHM to jedna z największych grup przemysłowych kontrolowanych przez państwo. W tym roku, wedle oczekiwań zarządu, ma szanse osiągnąć 20 mld zł przychodów. Takie kwoty robią wrażenie, również na politykach, którzy KGHM nadzorują. Jako że centrala miedziowego giganta mieści się w Lublinie, niedaleko Wrocławia, to karty rozdawali w niej tradycyjnie politycy z tego regionu. Za rządów PO wskazywano na wpływy otoczenia Grzegorza Schetyny, za czasów PiS wskazywano zaś na otoczenie Adama Lipińskiego, dziś wiceprezesa partii.

Za człowieka Lipińskiego uważano np. Krzysztofa Skórę, dwukrotnego prezesa KGHM. Jego odwołanie w zeszłym roku można uznać za słabnięcie wpływów Adama Lipińskiego w koncernie. Radosław Domagalski-Łabędzki jest następcą Krzysztofa Skóry. Jego powołanie w październiku 2016 r. interpretowano jako przejęcie kontroli nad KGHM przez polityków PiS z Warszawy. Wiosną 2017 r. nowy prezes zwolnił kilku wysokich menedżerów, powiązanych z PiS w regionie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / KGHM chce być jak holding