KGHM i Elektrim pociągnęły w dół indeksy na GPW

ZAKŁADY AZOTOWE "PUŁAWY" SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2001-10-01 17:49

Christopher Borowski

WARSZAWA (Reuters) - Duże spółki, a zwłaszcza TPSA i KGHM, przyczyniły się w poniedziałek do spadków na warszawskiej giełdzie. Analitycy są zdania, że kolejne sesje nie przyniosą większych zmian gdyż inwestorzy czekają na uformowanie się nowego rządu.

Analitycy dodają jednak, że na najbliższe notowania wpływ będą mieć też wydarzenia na światowych rynkach, gdzie inwestorzy czekają na decyzję Fed, który we wtorek zdecyduje, czy znów obniżyć stopy procentowe.

"Warszawska giełda będzie naśladować ruchy indeksów na rynkach światowych, zwłaszcza jeżeli Fed, jak się oczekuje, obniży stopy o pół punktu procentowego. Jednak ponieważ zostało to już zdyskontowane, raczej nam nie pomoże" - powiedział Wojciech Wośko z HSBC Securities.

Inwestorzy z uwagą obserwują rozwój sytuacji politycznej w kraju. Zastanawiają się, czy SLD-UP stworzą rząd mniejszościowy, czy też zdecydują się na koalicję z PSL. Decyzja zapadnie zapewne w tym tygodniu.

Indeks WIG20 spadł w poniedziałek o 0,5 procent do 1.017,8 punktu, a obroty wyniosły 138 milionów złotych.

Analitycy ankietowani przez Reutera prognozują, że na koniec października WIG20 osiągnie wartość 1.019 punktów, o 0,3 procent mniej niż na koniec września, kiedy to wyniósł 1.022,6 punktu.

Liderem spadków był w poniedziałek KGHM, którego kurs spadł o 3,8 procent do 10,2 złotego. Akcje spółki traciły z powodu niskich cen miedzi na świecie, umocnienia złotego i obaw o przyszłość zarządu spółki w obliczu zmian na scenie politycznej.

Zniżkował również kurs TPSA, gdyż zdaniem analityków walorów spółki wyzbywali się inwestorzy zagraniczni pod wpływem pogarszających się ocen sektora telekomów. Na zamknięciu akcje TPSA wyceniano na 11,3 złotego, czyli o 3,4 procent poniżej piątkowych notowań.

W trakcie sesji Elektrim spadł nawet o 5,3 procent, ale ostatecznie sesję zamknął na poziomie minus 2,4 procent. Analitycy sądzą, że spadek to efekt żądań PZU Życie, który zażądał by Elektrim wykupił swoje obligacji o wartości 200 milionów złotych. A to kładzie się cieniem na ocenach kondycji Elektrimu.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))