Czytasz dzięki

KGHM jednoczy siły w Europie

Koncern wraz z innymi firmami z kontynentu sprzeciwia się wykreśleniu z listy firm energochłonnych. Prosi o wsparcie Jadwigę Emilewicz, minister rozwoju.

890 mln zł — tyle rekompensat ze sprzedaży uprawnień do emisji CO 2 mogą dostać firmy energochłonne. W kolejnych latach wzrosną do około 1 mld zł rocznie. Możliwość ubiegania się o rekompensaty wynika z przyjętej niedawno przez rząd ustawy o wsparciu podmiotów energochłonnych. Problem w tym, że część firm, które dotychczas liczyły na skorzystanie z jej przepisów, może odejść z kwitkiem. Komisja Europejska (KE) planuje bowiem zweryfikować listę podmiotów energochłonnych, które będą beneficjentami rekompensat.

Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź, wraz z europejskimi
menedżerami szacuje, że metale wydobywane i przetwarzane na kontynencie mają 8
razy mniejszy ślad węglowy niż te z Chin. Prosi Jadwigę Emilewicz o wsparcie
branży na unijnym forum.
Zobacz więcej

EUROPEJSKI ŚLAD WĘGLOWY:

Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź, wraz z europejskimi menedżerami szacuje, że metale wydobywane i przetwarzane na kontynencie mają 8 razy mniejszy ślad węglowy niż te z Chin. Prosi Jadwigę Emilewicz o wsparcie branży na unijnym forum. fot. Tomasz Golab / Foto Gosc / FORUM

— Dyskutujemy z KE na temat nowego rozporządzenia określającego sektory, które mogłyby skorzystać z instrumentów przewidzianych w ustawie. Zgodnie z odsłuchami z Brukseli branże nawozowa i przetwórstwa miedzi miałyby zniknąć z listy beneficjentów, ma się natomiast pojawić branża paliwowa — powiedziała niedawno w wywiadzie dla „PB” Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju. Europejscy dostawcy proszą ją o wsparcie.

Szefowie KGHM Polska Miedź oraz innych firm i stowarzyszeń, takich jak Aurubis, New Boliden, Lundin Mining, i European Copper Institute napisali list do Jadwigi Emilewicz, przedstawiając argumenty za pozostaniem na liście energochłonnych beneficjentów

„Nasz przemysł jest pięciokrotnie bardziej niż inne branże wrażliwy na ceny energii elektrycznej i o wiele bardziej podatny na wyższe koszty wynikające z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji oraz dekarbonizacji systemu energetycznego (…). Dokonywany obecnie przez Komisję Europejską przegląd wytycznych w sprawie pomocy publicznej na cele klimatyczne i środowiskowe ma zatem zasadnicze znaczenie dla naszej długoterminowej konkurencyjności. W tym kontekście za poważne i szczególnie niepokojące uważamy informacje o ograniczeniu proponowanej listy sektorów objętych systemem rekompensat” — napisał Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska wraz z innymi europejskimi menedżerami w liście do minister Emilewicz.

Podkreślają, że nieuwzględnienie wydobycia i produkcji miedzi jako działalności energochłonnej spowoduje, że jej dostawcy nie będą „w stanie zapewnić w Europie tysięcy specjalistycznych, wysoko opłacanych i stabilnych miejsc pracy”. Przypominają, że produkty z miedzi są wykorzystywane do urządzeń służących transformacji klimatycznej.

„W nadchodzących latach zapotrzebowanie na te metale będzie szybko rosło — według Banku Światowego do 2050 r. o 300 proc. w przypadku produkcji turbin wiatrowych, o 200 proc. w odniesieniu do paneli słonecznych i o 1000 proc. jeśli chodzi o baterie” — wyliczają europejscy menedżerowie.

Zaspokojenie rosnącego popytu przez europejskich dostawców zależy od tego, czy zostaną na liście energochłonnych beneficjentów. Menedżerowie w liście do Jadwigi Emilewicz podkreślają, że uzależnienie Starego Kontynentu od importu miedzi już się pogłębia.

„Ponad 60 proc. wszystkich metali nieżelaznych każdego roku wykorzystywanych w Unii Europejskiej pochodzi z importu. W przypadku niektórych ważnych pierwiastków ziem rzadkich i surowców krytycznych stosunek ten sięga nawet 100 proc.” — szacują europejscy menedżerowie.

Czy wykorzystując te argumenty Jadwiga Emilewicz będzie w stanie przekonać unijnych urzędników do pozostawienia na liście podmiotów energochłonnych dostawców miedzi, na razie nie wiadomo. W rozmowie z „PB” mówiła jedynie, że będzie starać się o wpisanie na nią cementowni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane