KGHM ma nowego prezesa, czas na nową radę

Marcin Chludziński to „człowiek kompromisu”. Jaka będzie nowa rada okaże sę we wtorek

Rzadko się zdarza, by kończąca kadencję rada nadzorcza w ostatnich dniach pracy wybierała nowy zarząd. A tak się stało w KGHM, jednym z największych producentów miedzi i srebra na świecie, kontrolowanym przez polskie państwo.

TRZECIE PODEJŚCIE:
Zobacz więcej

TRZECIE PODEJŚCIE:

Marcin Chludziński będzie już trzecim prezesem KGHM, powołanym po objęciu władzy przez PiS w 2015 r. Krzysztof Skóra utrzymał się na stanowisku osiem miesięcy, Radosław Domagalski- -Łabędzki — półtora roku Fot. GK

W piątek rada KGHM ogłosiła, że prezesem będzie Marcin Chludziński, obecny szef państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Tymczasem we wtorek, część nadzorców radę opuści. Zbiera się walne zgromadzenie, na którym główną rolę odegra skarb państwa, by m.in. wybrać nadzorców nowej kadencji.

Nadzorcy od premiera

Z naszych informacji wynika, że o reelekcję nie będzie się ubiegał Dominik Hunek, przewodniczący rady. To dla firmy duża zmiana, również polityczna. Hunek, z zawodu adwokat, został powołany do rady na początku 2016 r., gdy ministrem skarbu był Dawid Jackiewicz. Przetrwał jego dymisję i przejęcie nadzoru przez Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii.

O ile walne nie zostanie przerwane, we wtorek poznamy nowy skład rady. W kuluarach mówi się, że zaufanych ludzi będzie chciał do niej wprowadzić Mateusz Morawiecki. Premier nie nadzoruje wprawdzie bezpośrednio KGHM, ale — jak wskazują nasi rozmówcy — ze względu na rozmiar firmy, chciałby mieć nad nią kontrolę.

Już dziś wiadomo też, że zmieni się jeden z reprezentantów załogi w radzie. W zeszłym tygodniu przeprowadzono wybory, w których po raz pierwszy głosowali również pracownicy spółek zagranicznych. Reelekcję uzyskali Józef Czyczerski i Bogusław Szarek, a Leszka Hajdackiego zastąpi Ireneusz Pasis. Wszyscy reprezentanci załogi w nowej radzie są członkami miedziowej Solidarności.

Prezes ma poparcie

Marcin Chludziński dla KGHM odchodzi z ARP, którą zarządza od stycznia 2016 r. Od 2016 r. pracuje też w radzie nadzorczej PZU. Wiosną 2017 r. został oddelegowany do pełnienia obowiązków prezesa ubezpieczyciela — był to okres walki o wpływy pomiędzy Mateuszem Morawieckim, wówczas wicepremierem, a Beatą Szydło, wtedy premierem, współdziałającą ze Zbigniewem Ziobrą, ministrem sprawiedliwości. Wcześniej, w latach 2011-15, Marcin Chludziński był szefem Fundacji Republikańskiej, której jest współfundatorem.

„Człowiek kompromisu, akceptowany przez wszystkich” — tak o Chludzińskim mówią w kręgach rządowych.

Menedżer ma dobre stosunki z Adamem Lipińskim, wiceprezesem PiS i szefem wrocławskich struktur tej partii (centrala KGHM w Lubinie jest nieopodal Wrocławia), zaufaniem darzy go też premier Mateusz Morawiecki.

Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności, podchodzi jednak do nowego prezesa z dystansem.

— Po pierwsze, jestem przeciwnikiem fikcyjnych konkursów. Niech minister nadzorujący firmę weźmie odpowiedzialność za decyzje kadrowe. Po drugie, niepokoi mnie powoływanie ludzi spoza przedsiębiorstwa i spoza branży. Doświadczenie pokazuje, że nawet gdy są bardzo zdolni, utrzymują się raczej krótko. A firma potrzebuje stabilizacji — zauważa Józef Czyczerski.

Kontrkandydat z ideałami

Wiceprezesami KGHM będą: Katarzyna Kreczmańska-Gigol, która zajmie się finansami, i Radosława Stach, który będzie zarządzał produkcją. Nie obsadzono stanowiska ds. rozwoju i aktywów zagranicznych (dlaczego — czytaj w komentarzu obok).

Jednym z kontrkandydatów Chludzińskiego był Miłosz Stanisławski (aplikował też na stanowisko wiceprezesa ds. aktywów zagranicznych). To były radny PiS na warszawskim Targówku, a obecnie członek rady nadzorczej Polskiej Grupy Górniczej. Startował już w poprzednim konkursie w KGHM.

„Jako osoba utożsamiająca się z ideałami PiS oraz zwolennik #dobrazmiana będę merytorycznym recenzentem działań nowego zarządu, gdyż dobro spółki leży mi na sercu” — napisał Stanisławski na Twitterze.

Do konkursu nie zgłosił się obecny p.o. prezesa KGHM, Rafał Pawełczak, ani szef finansów KGHM, Stefan Świątkowski. Zgłosił się zaś, ale przepadł, Ryszard Jaśkowski, dziś członek zarządu KGHM.

Krajobraz po karuzeli

Nowy zarząd zacznie pracę w firmie, którą w ostatnich miesiącach wstrząsnęły liczne zmiany kadrowe.

10 marca odwołano prezesa Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego. Rafał Pawełczak, który przejął jego obowiązki, z werwą przystąpił do zmian kadrowych w grupie. Stanowiska stracili m.in. szefowie Metraco, Zanamu, Pebeka, KGHM TFI i kopalni Sierra Gorda. Karuzeli nie spowolnił nawet ogłoszony w marcu konkurs, który w kwietniu zakończył się unieważnieniem.

Czego rząd oczekuje od nowego zarządu?

— Rada nadzorcza oczekuje zmiany linii działania za granicą. Nadal mamy duże straty z inwestycji za granicą z jednoczesnym niedosytem inwestycji w Polsce — tak komentował to w marcu minister Krzysztof Tchórzewski. © Ⓟ

OKIEM NADZORCY - Dominik Hunek, przewodniczący rady nadzorczej KGHM

Relacje to atut prezesa

Marcin Chludziński był najlepszym z kandydatów, którzy zgłosili się na stanowisko prezesa. Jestem zadowolony z tego wyboru. Poza kompetencjami i doświadczeniem, wyniesionym choćby z zarządzania ARP, jego atutem są dobre relacje ze wszystkimi istotnymi dla spółki ośrodkami władzy, w tym z premierem. Dla KGHM, który jest istotnym elementem polskiej gospodarki i znaczącym płatnikiem podatków, możliwość skutecznego przedstawiania własnego punktu widzenia ma znaczenie.

Zdecydowaliśmy się nie obsadzać dwóch stanowisk w zarządzie: wiceprezesów ds. aktywów zagranicznych i rozwoju. Jeśli chodzi o to pierwsze, to pojawiło się wprawdzie kilkoro interesujących kandydatów, ale wybór Radosława Stacha na wiceprezesa ds. produkcji daje możliwość innego niż dotąd ułożenia odpowiedzialności m.in. za produkcję za granicą. Radosław Stach to były szef operacji w KGHM International, więc ma kompetencje w obszarze aktywów zagranicznych. Dlatego pierwszym zadaniem dla prezesa Chludzińskiego, jego zastępców i rady nadzorczej będzie opracowanie nowego podziału kompetencji w zarządzie. Wśród kandydatów na wiceprezesa ds. aktywów zagranicznych były interesujące osoby, które chętnie rekomendowałbym do pracy w grupie. Jeśli chodzi o stanowisko wiceprezesa ds. rozwoju, to liczymy, że uda się w najbliższej przyszłości znaleźć kandydatów o profilu bardziej odpowiadającym potrzebom KGHM. Żaden z przesłuchiwanych kandydatów nie zyskał akceptacji większości rady.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / KGHM ma nowego prezesa, czas na nową radę