KGHM TFI zbierze na zieloną energię

GN
opublikowano: 2010-10-22 00:00

Towarzystwo chce

Towarzystwo chce

pozyskać kapitał spoza

miedziowej grupy.

Trzy fundusze, trzy pomysły na biznes — tak wygląda KGHM TFI. Pierwszy i największy inwestuje w sektorze opieki zdrowotnej m.in. za 132 mln zł kupił prywatyzowany Zespół Uzdrowisk Kłodzkich, bierze udział w prywatyzacji trzech kolejnych.

— Docelowo chcemy kupić 8-10 uzdrowisk i zwiększyć ich wartość przez rozbudowę oraz modernizację bazy noclegowej, wprowadzenie nowych usług typu spa we-llnes — mówi Cezary Iwański, prezes KGHM TFI.

— Grupa pozwoli na uzyskanie synergii m.in. przez wspólną administrację, marketing, sprzedaż — dodaje Ewa Małyszko, wiceprezes KGHM TFI.

Docelowo grupa może mieć około 300 mln zł przychodów i wtedy fundusz wyjdzie z niej przez giełdę. Drugi z funduszy inwestuje w branży odnawialnych źródeł energii.

— Wstępnie planowaliśmy zbudowanie 30 biogazowni, ale napotkaliśmy problemy. Chcemy budować biogazownie i elektrownie na biomasę. W jednym projekcie mamy już studium wykonalności, w drugim zaawansowane negocjacje z PEP dotyczące projektu o wartości 300 mln zł. Wychodzić z inwestycji będziemy raczej przez sprzedaż inwestorowi branżowemu —mówi Cezary Iwański.

KGHM III FIZ jest w blokach startowych — czeka na rozpatrzenie przez Krajowy Fundusz Kapitałowy wniosku o wsparcie funduszu venture capital o wartości 80 mln zł.

Jedynym inwestorem w funduszach jest KGHM.

— W przyszłym roku chcemy poszukać pieniędzy poza grupą, by za kilka lat połowa aktywów pochodziła od inwestorów zewnętrznych. Na koniec tego roku chcemy mieć około 400 mln zł aktywów, w przyszłym je podwoić, a w ciągu czterech lat osiągnąć 2-5 mld zł. Myślimy o nowych funduszach m.in. inwestujących w nieruchomości i surowce — mówi Cezary Iwański.

Na początku TFI spróbuje przyciągnąć inwestorów do funduszu zielonej energii.

— Jest zainteresowanie współpracą m.in. ze strony partnerów z Chin, Danii czy Grecji, przyciąga ich zarówno sektor, jak i marka KGHM. Liczymy także na polskie instytucje — mówi Ewa Małyszko.