Wtorkowe WZA KGHM podniosło - na wniosek jednego z akcjonariuszy finansowych - dywidendę z 0,75 zł do 1 zł na akcję. Oznacza to, że firma musi przeznaczyć na wypłatę o jedną trzecią więcej niż planowała, czyli około 200 mln zł. Marian Krzemiński, prezes spółki, zapowiedział, że w związku z większą dywidendą KGHM będzie musiał zaciągnąć kredyt.
Zanim doszło do głosowania wniosku o zwiększenie dywidendy, upadł wniosek przeciwny - o jej ograniczenie do symbolicznego 1 gr na akcję.
Kilku mniejszościowych akcjonariuszy zgłosiło sprzeciw do uchwały o podziale zysku i zapowiedziało jej zaskarżenie.
- W obecnej sytuacji firmy i przy tak niskich cenach miedzi na rynkach, wypłacanie wyższej dywidendy, w dodatku finansowanej kredytem, jest działaniem na szkodę spółki - powiedział nam jeden z uczestników WZA.
Akcjonariusze udzielili już absolutorium za ubiegły rok członkom zarządu, z wyjątkiem byłego wiceprezesa Marka Sypka. Jeden z udziałowców sprzeciwił się skwitowaniu prezesa Krzemińskiego oraz wiceprezesa Ireneusza Reszczyńskiego.
AMB