Katowicki Holding Węglowy — jedna z dwóch spó- łek węglowych, która zachowała samodzielność — ma duże szanse, by pozbyć się garbu w postaci 1,4 mld zł zadłużenia. Firma jest pewna, że dotrzyma warunków ustawy oddłużeniowej ministra Kołodki i w 2004 r. wejdzie już z czystym kontem.
Rząd zdecydował 28 stycznia w korekcie programu restrukturyzacji branży węgla kamiennego na lata 2003-06, że Jastrzębska Spółka Węglowa i Katowicki Holding Węglowy (KHW), czyli dwa najlepsze przedsiębiorstwa, zachowają samodzielność, natomiast Kompania Węglowa przejmie kopalnie należące do pozostałych pięciu spółek: Nadwiślańskiej, Gliwickiej, Bytomskiej, Rudzkiej, Rybnickiej.
Katowicki Holding Węglowy, którym kieruje Maksymilian Klank, nie oglądając się na innych, podjął działania zmierzające do oddłużenia spółki. Zaraz po wejściu w życie pod koniec ubiegłego roku ustawy dotyczącej restrukturyzacji zobowiązań publicznoprawnych, zarząd KHW złożył wnioski do urzędu skarbowego i ZUS.
— Zostały one rozpatrzone pozytywnie. Oddłużeniem ma zostać objęta kwota 1,422 mld zł — mówi Maksymilian Klank.
KHW, żeby skorzystać z oddłużenia, musiał zapłacić opłatę restrukturyzacyjną. Prezes Klank ujawnia, że spółka przekazała z tego tytułu około 14,6 mln zł. Producent węgla skorzysta z oddłużenia, jeśli przez rok będzie na bieżąco regulował zobowiązania.
— Nie mamy problemów z regulowaniem bieżących zobowiązań publicznoprawnych — twierdzi szef holdingu.
Wiele wskazuje zatem na to, że holding na koniec 2003 r. pozbędzie się 1,422 mld zł długów. Stworzy to realne szanse na dalszą poprawę wyników ekonomicznych.
Kopalnie należące do holdingu (Wujek, Wieczorek, Katowice-Kleofas, Kazimierz Juliusz, Śląsk, Staszic, Mysłowice, Murcki, Wesoła) wypracowały, według wstępnych danych, około 64 mln zł zysku netto w 2002 r., przy przychodach sięgających prawie 2,6 mld zł.
— W 2001 r. holding osiągnął 25 mln zł zysku netto, przy porównywalnych przychodach za rok poprzedni. Było to możliwe dzięki restrukturyzacji kopalni — mówi Maksymilian Klank.
Tymczasem jeszcze w 2000 r. straty spółki sięgały 217 mln zł.
— W każdej kopalni wprowadziliśmy m.in. dyscyplinę kosztów oraz poprawę efektywności funkcjonowania i wydajności — dodaje.
Jednocześnie prowadzony był proces restrukturyzacji zatrudnienia. Zgodnie z rządowym programem, nie przewiduje się likwidacji KWK należących do holdingu. Wręcz przeciwnie — wobec spółki zostaną podjęte działania prywatyzacyjne. Prezes Klank nie chce się jednak na ten temat wypowiadać.
Według Maksymiliana Klanka, utworzenie Kompanii Węglowej w Katowicach nie będzie miało większego znaczenia dla dalszego funkcjonowania KHW, ponieważ obie spółki należą do Skarbu Państwa.
— Holding produkuje głównie węgiel energetyczny. Mamy stałych klientów i podpisane wieloletnie umowy. Liczymy wręcz na dobrą współpracę z Kompanią Węglową — podkreśla Maksymilian Klank.
KHW szuka także nowych możliwości, m.in. poprzez produkcję węgla opałowego przeznaczonego do nowoczesnych kotłów i węgla ekologicznego — Ekoret.
— Zmiana struktury organizacyjnej w branży i utworzenie Kompanii Węglowej nie powinno mieć większego wpływu na KHW, ani też większego znaczenia dla klientów. Jedna i druga spółka będzie miała swoje miejsce na rynku, a wynika to ze specyfiki produkcji gatunków węgla — mówi Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.