Kibice żądają miejskiej kasy

PAP
15-02-2010, 14:04

Sympatycy ŁKS demonstrowali przed łódzkim magistratem. Powód – radni nie chcą zasilić sportowej spółki.

Ponad pół tysiąca kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego manifestowało w poniedziałek przed budynkiem łódzkiego magistratu przeciwko decyzji radnych, którzy w ubiegłym tygodniu odmówili dokapitalizowania miejskiej spółki piłkarskiej ŁKS PSS. Po tej decyzji Dariusz Gałązka, prezes spółki, wycofał z Łódzkiego Związku Piłki Nożnej wniosek o przyjęcie w poczet jego członków. Może to oznaczać, że zespół pierwszoligowego ŁKS nie przystąpi do wiosennych rozgrywek. Kibice zwrócili się jednocześnie do władz miasta, by te spróbowało znaleźć jakieś rozwiązanie w sprawie ratowania piłki w tym ponad stuletnim klubie. Delegacja kibiców spotkała się z nowym wiceprezydentem miasta Łukaszem Maginem, któremu przedstawiono własny pomysł ratowania klubu.

Po spotkaniu obie strony nie chciały mówić o szczegółach rozmów. Poinformowano jedynie, że do kolejnego spotkania ma dojść we wtorek po południu. Stojący przed budynkiem kibice rozwiesili plakat, na którym napisano "Walczyć o stołki umiecie, Łodzianom pomóc nie chcecie". Odpalono kilka rac, odśpiewano kilka klubowych piosenek. Policja oceniła protest jako spokojny.

W ubiegłą środę łódzcy radni nie wyrazili zgody na dokapitalizowanie ŁKS PSS kwotą 3,6 mln zł, co pozwoliłoby dokończyć pierwszoligowe rozgrywki sezonu 2009/2010. Celem drużyny miał być awans do ekstraklasy, po którym spółka miała być sprzedana prywatnemu inwestorowi. Radni nie zgodzili się na takie rozwiązanie. Głosami klubów Platformy Obywatelskiej i Lewicy podjęli uchwałę, że nie przekażą "kolejnych milionów na rzecz ŁKS PSS". Ich zdaniem, umowa przekazania sekcji piłki nożnej do ŁKS PSS została "wadliwie skonstruowana", a "pełną odpowiedzialność za doprowadzenie sekcji piłkarskiej ŁKS do upadku ponoszą właściciele, udziałowcy i działacze".

Pod koniec 2009 r. radni, na wniosek ówczesnego wiceprezydenta miasta Włodzimierza Tomaszewskiego, podjęli uchwałę o powołaniu miejskiej spółki ŁKS PSS z kapitałem założycielskim 1 mln zł. Nowy podmiot miał przejąć od zadłużonej, prywatnej spółki ŁKS SSA sekcję piłki nożnej oraz "wyczyścić" sprawy finansowe i organizacyjne - m.in. spłacić zaległości wobec ZUS, Urzędu Skarbowego i członków PZPN. Docelowo spółka miała być przekazana nowemu inwestorowi, który zwróciłby miastu pieniądze wydane na spłatę zadłużenia przejętego z sekcją piłkarską.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Kibice żądają miejskiej kasy