Kids & Co rośnie na swoim

opublikowano: 17-10-2019, 22:00

Sieć oferuje ponad 1000 miejsc dla przedszkolaków. Stawia głównie na własne placówki. Na razie w kraju, choć miała ofertę z zagranicy

Jeśli ktoś nie wierzy, że bonus w postaci przedszkola się opłaca, powinien porozmawiać z zarządem Fabryki Mebli Forte. Po otwarciu przedszkola z oddziałem żłobkowym poziom fluktuacji w grupie pracowników z dziećmi w wieku 1-6 lat zmniejszył się o połowę. Czas na zapełnienie wakatu skrócił się z 30 do 20 dni, a liczba spontanicznych aplikacji do pracy urosła o 160 proc.

Karina Trafna, założycielka i prezeska Kids & Co, od stycznia 2020 r. będzie na urlopie macierzyńskim, ale firma się nie zatrzymuje. Powiększony zespół planuje otwarcie własnych placówek oraz przedszkoli dla klientów korporacyjnych.
Zobacz więcej

WSZYSTKO GOTOWE:

Karina Trafna, założycielka i prezeska Kids & Co, od stycznia 2020 r. będzie na urlopie macierzyńskim, ale firma się nie zatrzymuje. Powiększony zespół planuje otwarcie własnych placówek oraz przedszkoli dla klientów korporacyjnych. TP

Last minute deal

Żółty Słonik to jedno z pięciu przedszkoli Kids & Co prowadzonych w firmach. Forte ma takie placówki przy zakładach w Ostrowi Mazowieckiej i Suwałkach, w Poznaniu przedszkole Kids & Co działa w firmie Franklin Templeton Investments, we Wrocławiu w Nokii, a w Łodzi przedszkole i żłobek w Infosysie. Spółka Kids & Co, która ma łącznie 14 placówek, a w nich ponad 1300 miejsc, w tym 1043 w przedszkolach, stawia również na rozwój własnych. Tak jest szybciej.

— Rozmowy o otwartym we wrześniu przedszkolu w jednej z poznańskich firm trwały od trzech lat. Własne jesteśmy w stanie otworzyć nawet w 3-4 miesiące. Tak było w przypadku placówki w poznańskim Pixelu — to był taki last minute deal, musieliśmy w czerwcu podjąć decyzję, czy wchodzimy do biurowca z własnym przedszkolem. Zaryzykowaliśmy, choć ominął nas sezon na zapisy do przedszkoli, który zaczyna się w lutym. Ruszyliśmy z dwiema grupami, które cały czas rosną. Tylko w przedostatni weekend rodzice zapisali 10 dzieci. Poznań miał deficyt przedszkoli, więc rekrutacja postępuje szybciej, niż się spodziewaliśmy. Przy otwarciu własnych placówek deweloper jest naszym sprzymierzeńcem, bo wie, że dzięki nam łatwiej przyciągnie najemców — mówi Karina Trafna, prezes Kids & Co.

Wszystko na inwestycje

Przez ostatni rok, od kiedy do założonej przez nią spółki wszedł inwestor finansowy — fundusz Equitin Partners, spółka wydała około 5 mln zł na otwarcie nowych placówek, wzmocnienie zespołu, marketing, digitalizację i automatyzację, w tym elektroniczne umawianie spotkań z rodzicami i zapisy na dni otwarte.

— Zgodnie z planem po wejściu inwestora podnieśliśmy kapitał o 2 mln zł, w tym roku o 1,5 mln zł, a pewnie na początku przyszłego roku podniesiemy go jeszcze o 1,5 mln zł. Rozwój firmy finansujemy z własnych funduszy, łączymy siły z deweloperami, ewentualnie, jeśli pojawią się jakieś okazje, spółka dostanie pożyczki od udziałowców — przewiduje Karina Trafna, właścicielka 40 proc. udziałów (resztę ma Equitin Partners).

W ubiegłym roku przy 9,5 mln zł przychodów spółka miała 905,2 tys. zł straty netto.

— Cały zysk inwestujemy. W tym roku planujemy 18 mln zł przychodów. Ponieważ podniesiemy kapitał, wygenerujemy może kilkaset tysięcy złotych zysku, ale wydamy go na inwestycje. Plan jest bardziej ambitny niż w tym roku, gdy otworzyliśmy cztery placówki. W 2020 r. w pierwszym kwartale ruszy kolejna, a we wrześniu — 5-7. Założyliśmy trzy lata intensywnego wzrostu, za nami pierwszy rok. Nadal jest wiele strategicznych lokalizacji, w których chcemy się pojawić — mówi Karina Trafna.

Białe plamy

Na początku przyszłego roku Kids & Co otworzy przedszkole w Gdańsku w kompleksie biurowym Alchemia, a we wrześniu w Warszawie w The Park Warsaw.

— W Gdańsku startujemy nietypowo, bo nie we wrześniu, ale zależy nam na obecności w tym miejscu i jesteśmy w stanie zacząć z mniejszą liczbą dzieci, a potem ją zwiększać — wyjaśnia prezes.

Kids & Co zamierza też wejść na Górny Śląsk i kontynuować rozwój na Dolnym.

— We Wrocławiu będziemy rosnąć najszybciej, ponieważ toczy się tam bardzo dużo rozmów z deweloperami i klientami korporacyjnymi. W Łodzi, gdzie w tym roku otworzyliśmy pierwsze przedszkole przybiurowcowe, też są duże szanse na kolejne placówki. Pracujemy nad Trójmiastem — mówi Karina Trafna.

Na razie nie myśli o wyjściu poza Polskę.

— Dostaliśmy ostatnio pytanie z Czech, co nas zdziwiło, bo jest tam dość duży operator przedszkoli. Jednak wyjście za granicę wiązałoby się z rozproszeniem uwagi, sił i pieniędzy. Tymczasem w Polsce jest jeszcze bardzo duży potencjał. Nawet otwarcie kolejnego przedszkola przy placu Europejskim w Warszawie nie oznaczałoby mniejszego obłożenia w już istniejącym. Dlatego w najbliższych latach skupimy się na Polsce — zapewnia prezes.

Własny świat

Już rok temu Kids & Co zapowiadała otwarcie podstawówki.

— Projekt, który chcemy zrealizować z Fabrykami Mebli Forte, kolejny raz się przesunął. Na razie dla absolwentów przedszkola, dla których poziom angielskiego w państwowej podstawówce jest za niski, zorganizowaliśmy w Ostrowi spotkania dwa razy w tygodniu. Dzieci rozmawiają podczas nich w języku angielskim i np. wspólnie gotują. Powstała zaangażowana społeczność, rodzice dzieci są z nami związani, przychodzą na wszystkie spotkania — mówi Karina Trafna.

Kids & Co ma jeszcze szerszy społeczny zasięg. W ramach projektu przedszkolnego spółka otworzyła pierwszy w Ostrowi żłobek, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Ponadto firma kateringowa dostarczająca posiłki do przedszkola dostosowała biznes do filozofii działania Kids & Co i wyspecjalizowała się w makrobiotyce. Teraz jest czołowym dostawcą zdrowych i zbilansowych posiłków w regionie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy