Kiedy fiskus już spisał protokół

Urszula Zalewska
opublikowano: 2005-05-17 00:00

Wyjście urzędników to nie koniec kontroli. Później przedsiębiorcę czeka lektura pokontrolnego raportu i ewentualna polemika.

Każda kontrola w firmie kończy się spisaniem protokołu. Zawiera wnioski z kontroli, opis stwierdzonych nieprawidłowości, a także szczegółowe sprawozdanie z efektów i metod przeprowadzonego postępowania. Kontrolowany od dnia dostarczenia (to obowiązek urzędników) ma 14 dni na zapoznanie się z jego treścią i przedstawienie zastrzeżeń.

Korzystaj z prawa

— To ważny przywilej — ostatnia szansa na przedstawienie własnego stanowiska co do spornych kwestii. Umiejętna, poparta dowodami, argumentacja może wpłynąć na decyzję o karach i uregulowaniu należności — wyjaśnia Mariusz Marecki, starszy menedżer w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers.

Tę decyzję podejmują nie pracownicy działu kontrolnego, lecz wymiarowego — na podstawie protokołu. Jeśli nie znajdą w dokumentacji zastrzeżeń czy polemiki przedsiębiorcy, uznają, że zgadza on się w pełni z jego treścią. Ponadto, zdaniem specjalistów, im bardziej zaawansowany etap postępowania, tym trudniej przekonać urzędników o swoich racjach. Dzień dostarczenia protokołu to także, według przepisów, moment zakończenia postępowania kontrolnego. Ta data jest ważna ze względu na ustawowe ograniczenie czasu kontroli.

Płacić trzeba zawsze

Warto pamiętać, że decyzje o uregulowaniu zobowiązań podatkowych wykonywane są bezzwłocznie. Można wprawdzie złożyć odwołanie, ale odpowiednią kwotę — wraz z ustawowymi odsetkami — i tak trzeba wpłacić.

Najczęściej w przypadku stwierdzenia poważnych nieprawidłowości (powyżej 150 tys. zł ), wszczynane jest postępowanie kodeksu karno-skarbowego, przewidującego — w zależności od skali przewinienia — grzywnę nawet do 720 stawek dziennych (jej konkretna wysokość zależy od wynagrodzenia osoby winnej nieprawidłowości).

Decyzję urzędu skarbowego można zaskarżyć w izbie skarbowej. Odwołanie, adresowane do dyrektora izby, powinno precyzować zarzuty wobec decyzji, istotę i zakres stawianego przez przedsiębiorcę żądania oraz przedstawiać dowody uzasadniające żądanie.

Drugą instancją jest wojewódzki sąd administracyjny (bada zgodność decyzji z prawem). Mariusz Marecki ostrzega, że postępowanie jest przewlekłe — może trwać nawet trzy lata. Ale z jego doświadczenia wynika, że najczęściej sprawa kończy się w izbie skarbowej.

Na szczęście.