Większość osób prawidłowo zinterpretowała sytuację i powiązała ją z przynoszeniem przez spółkę straty netto. Ale to nie wszystko, bo obecność straty w rachunku wyników powoduje, że zarówno ROE jak i ROA stają się ujemne. Z małym wyjątkiem: w szczególnym przypadku, gdy kapitały spółki są ujemne i przynosi ona stratę, ROE pokaże wartość… dodatnią.
To nie jest czysta teoria. W chwili obecnej jest na GPW pięć takich spółek: Ecard, Sfinks, Pronox, Monnari i Polrest. Wszystkie mają dodatnie ROE z matematycznego powodu, że minus dzielony przez minus daje plus. Wskazania są ogromne, nawet po kilkaset procent! Analiza i wyszukiwanie spółek tylko pod względem rentowności kapitałów własnych może więc sprowadzić na manowce, gdyż spółka o ujemnych kapitałach własnych na dobrą sprawę nie ma prawa istnieć – każda z nich ma najniższy rating D – co oznacza, że bez dokapitalizowania ich byt jest zagrożony.
Od strony matematycznej może się też zdarzyć, że spółka o ujemnych kapitałach własnych ma dodatni wynik netto, wówczas ROE jest ujemne, a ROA dodatnie. Cały czas jednak jest to spółka zagrożona.
Dziękujemy za udział w konkursie. Zwycięzcą zostaje p. Agnieszka Polis, którą
zapraszamy na szkolenie Akademii
Analizy Fundamentalnej już 20 listopada w Warszawie.
Gratulujemy!
Oprócz tego wszyscy uczestnicy otrzymują 90-dniowy pełny dostęp
do StockWatch.pl