Tym razem o drenaż kieszeni zadbają nie tyle towarzystwa, ile politycy. Z ministrem Religą na czele.
Właściciele samochodów płacą coraz więcej za obowiązkowe OC komunikacyjne. Tylko w ubiegłym roku ceny skoczyły średnio o 10 proc.
Amatorzy czterech kółek muszą przygotować się jednak do kolejnych podwyżek. Tym razem nie mogą jednak winić ubezpieczycieli, lecz polityków i rząd.
Dotowanie ZOZ
Ostatni pomysł to zwrot szpitalom kosztów leczenia ofiar wypadków komunikacyjnych z polis OC sprawców tych wypadków. Zbigniew Religa, minister zdrowia, wyliczył skrupulatnie, że do kasy publicznych ZOZ trafi z tego tytułu 325 mln zł. Ta kwota powiększy wartość odszkodowań i świadczeń wypłacanych przez ubezpieczycieli.
Trudno się spodziewać, żeby wzięli ten ciężar na swoje barki (czy akcjonariuszy), skoro 26 firm oferujących w ubiegłym roku polisy OC zarobiło na nich łącznie tylko 70,4 mln zł. Zapewne dodatkowe koszty leczenia ofiar wypadków zostaną uwzględnione w cenie polis, a to oznacza, że zdrożeją one średnio o 6 proc.
— Zamierzamy rozmawiać z ministrem zdrowia. Chcemy dowiedzieć się, dlaczego kosztami leczenia mieliby być obciążani tylko kierowcy, skoro rocznie więcej wypadków zdarza się w rolnictwie niż na polskich drogach? — mówi Tomasz Mintoft-Czyż, nowy szef Polskiej Izby Ubezpieczeń, samorządu gospodarczego ubezpieczycieli.
Kosztowny lobbing
Kolejna podwyżka czeka kierowców w związku ze zmianami w ustawach o ubezpieczeniach obowiązkowych i działalności ubezpieczeniowej. Posłowie PiS chcą, aby odszkodowania z polis komunikacyjnych wypłacane były tylko na podstawie faktur VAT wystawianych przez warsztaty samochodowe. Ma to ukrócić handel częściami zamiennymi pochodzącymi z kradzieży oraz zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. PIU odrzuca te argumenty.
— Politycy muszą wiedzieć, że ostatecznie koszty tych zmian poniosą konsumenci — ostrzega Tomasz Mintoft-Czyż.
Nie ma rynkowych statystyk pokazujących, ile odszkodowań wypłacanych jest na podstawie faktur, a ile na podstawie kosztorysu. Można jednak założyć optymistycznie, że aż około 50 proc. opatrzone jest rachunkiem z naliczonym 22-procentowym VAT. W 2005 r. ubezpieczyciele wypłacili klientom indywidualnym (firmy i instytucje rozliczają się na podstawie faktur) około 2,4 mld zł odszkodowań z polis OC komunikacyjnego.
Wprowadzenie obowiązku przedstawiania faktur zwiększyłoby wydatki przynajmniej o 260 mln zł, co daje wzrost cen polis o 5,4 proc. Trzeba jednak pamiętać, że szacunki nie uwzględniają tego, że części samochodowe też będą droższe.