Według różnych szacunków na polskim rynku brakuje przynajmniej 150 tys. osób gotowych do pracy w charakterze kierowcy zawodowego. Jeszcze kilka lat termu kadrową lukę szacowano na 100 tys. wakatów. Problem postępuje, mimo że praca kierowcy jest nieźle wynagradzana. Zatrudniony w polskiej firmie kierowca międzynarodowy zarabia miesięcznie średnio od 8 do 10 tys. zł netto.
Powody braków? Najpoważniejszym jest ten, że praca kierowcy nie jest atrakcyjna dla młodych ludzi. Częste przebywanie poza domem i mało elastyczny system pracy to główne powody dla których szukają zatrudnienia gdzie indziej. Braki kadrowe nie są tylko polskim problemem. Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) szacuje, że w Europie brakuje 380 tys. kierowców, co oznacza, że nieobsadzone jest blisko 10 proc. miejsc pracy w tym zawodzie.
IRU zaznacza, że nadchodzące lata przyniosą jeszcze większy kryzys. Odsetek młodych kierowców (mających mniej niż 25 lat) wynosi obecnie zaledwie 7 proc, a tych mających ponad 55 lat - 34 proc.
Brak młodej siły roboczej to tylko jedna strona medalu, drugą jest narastające niezadowolenie już aktywnych zawodowo szoferów. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” (TLP), wynika, że aż 66 proc. kierowców rozważa porzucenie zawodu. Powód? Fatalne warunki z jakimi spotykają się podczas postoju. Problem jest ogólnoeuropejski.
– Dopóki na europejskich drogach nie zadbamy o godność i podstawowe prawa kierowców, dopóki warunki odpoczynku nie zaczną się poprawiać, dopóty bilans wyjść i wejść do zawodu kierowcy będzie ujemny – mówi Maciej Wroński, prezes TLP.
Podkreśla, że żadna kampania wizerunkowa mająca na celu przekonanie potencjalnych pracowników o atrakcyjności zawodu truckera nie przesłoni wstydliwej sytuacji, panującej na parkingach w najbardziej rozwiniętych państwach świata
W ocenie zawodowych kierowców krajem o najgorszych warunkach odpoczynku na postojach dla samochodów ciężarowych i zestawów składających się z ciągnika siodłowego i naczepy są Niemcy, na które wskazało w 32 proc. badanych . Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmują Francja i Belgia (po 16 proc. wskazań).

Trzeba w tym miejscu pamiętać, że na tę ocenę składają się zarówno złe warunki sanitarne, socjalne, jak i brak wystarczającej liczby miejsc postojowych. I o ile we Francji jest większa liczba miejsc parkingowych niż w Niemczech, to już ich wyposażenie jest w tym kraju znacznie gorsze. We Francji jest bowiem dużo parkingów bez wystarczającej infrastruktury socjalnej i sanitarnej, zwanych przez kierowców „dzikusami”.
Opinie na temat warunków odpoczynku są wśród kierowców skrajnie podzielone. Na odpowiedź dotyczącą krajów, o najlepszych warunkach odpoczynku Francja i Niemcy zostały ocenione dość wysoko przez odpowiednio 18 i 15 proc. kierowców. Takich kontrowersji nie ma w przypadku Polski, gdyż w ocenie 28 proc. kierowców nasz kraj zajmuje pierwsze miejsce pod względem warunków panujących na parkingach. Oczywiście musimy w tym miejscu pamiętać, że pierwsze miejsce oznacza tylko, że te warunki są najlepsze, ale niekoniecznie dobre.
W pytaniu o kraje, w których kierowcy czują się najmniej bezpiecznie podczas postoju, na pierwszych miejscach pojawia się Francja (43 proc. wskazań), Belgia (17 proc.) i Niemcy (13 proc.) Za najbezpieczniejsze kierowcy uznali parkingi w Polsce (35 proc.), Niemczech (20 proc.) i Austrii (14 proc.).
– W Niemczech mamy do czynienia z dużą liczbą incydentów na parkingach i stąd negatywne opinie kierowców na temat tego kraju. Niemniej niemiecka policja aktywnie przeciwdziała i reaguje na wszelkie negatywne sytuacje, co doceniają inni respondenci ankiety. Tego samego nie można niestety powiedzieć o Francji. Przy dużej liczbie kradzieży i napadów kierowcy skarżą się, że tamtejsze służby nie tylko nie podejmują działań prewencyjnych, ale także ignorują wszelkie zgłoszenia o takich zdarzeniach – mówi Maciej Wroński.
Wyniki ankiety zostały zaprezentowane kilka dni temu w Parlamencie Europejskim. Polscy posłowie zadeklarowali, że zainicjują formalną debatę na ten temat podczas posiedzenie Komisji Transportu i Turystyki (TRAN) Parlamentu Europejskiego.
– Niestety nie spodziewam się, aby poprawa warunków w miejscach odpoczynku kierowców nastąpiła szybko. Prace w obecnej kadencji unijnych władz koncentrować się będą na już zainicjowanych projektach. Niemniej my nie odpuścimy tego tematu – deklaruje Maciej Wroński.

