Kilka lat stabilnego wzrostu

MIB
opublikowano: 24-06-2013, 00:00

Na rynku składowania nie jest źle. Ratuje nas położenie geograficzne, niższe koszty pracy i… zacofanie.

Rynek powierzchni magazynowo-przemysłowych w Polsce jest młody. W Europie Zachodniej całkowite zasoby takiej powierzchni są o co najmniej kilka razy większe. Np. we Francji to ponad 32 mln mkw., w Belgii około 29 mln mkw., a w Wielkiej Brytanii ponad 130 mln mkw.

— W Polsce na koniec 2012 r. zasoby powierzchni magazynowej klasy A wynosiły około 7,52 mln mkw. A jej roczny przyrost można szacować na nieco ponad 7 proc. — mówi Wojciech Dachniewski, negocjator z działu powierzchni przemysłowych i magazynowych Cushman & Wakefield. W najbliższym czasie ma powstać około 5 mln mkw. magazynów, z czego najwięcej (około 1,2 mln mkw.) w rejonie Warszawy. Deweloperzy z reguły mają też działki przygotowane pod względem formalnym do ewentualnego rozpoczęcia kolejnych budów.

Niespełna dekada

Powierzchnie magazynowe to w Polsce perspektywiczny segment budownictwa.

— Pierwsze nowoczesne parki magazynowe powstawały u nas w latach 90. XX w., a niemal 75 proc. powierzchni magazynowych wybudowano w ostatnich 7-8 latach. Większość obiektów jest stosunkowo młoda, gdy na zachodzie Europy problem ich starzenia się jest coraz bardziej zauważalny — komentuje Marzena Pobojewska, dyrektor zespołu powierzchni magazynowych i logistycznych DTZ. Dodaje, że choć w porównaniu z Zachodem Polska wypada kiepsko, to w porównaniu z sąsiednimi krajami jesteśmy w czołówce.

— Nasza powierzchnia magazynowa jest o wiele większa niż np. w Czechach, gdzie jest jej 4,1 mln mkw. Na Węgrzech, gdzie zdecydowana większość obiektów magazynowych powstała w pobliżu Budapesztu, jest ich 1,8 mln mkw. — wylicza Marzena Pobojewska. Biorąc pod uwagę różnice w populacji i wielkości krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz korzystniejszą lokalizację Polski w europejskim systemie transportowym i logistycznym, polski rynek ma lepsze perspektywy rozwoju.

— Bezpośredni dostęp do portów morskich, w których pobliżu mogą się rozwinąć duże ośrodki logistyczne, oraz rozwijającasię sieć autostrad stanowią szanse na wzrost polskiego rynku. Dlatego, w naszej opinii, w najbliższych latach Polskę czeka dalszy stabilny rozwój sektora magazynowego — podsumowuje Marzena Pobojewska.

Potencjałem w kryzys

Do 2011 r. polski rynek powierzchni magazynowych dynamicznie się rozwijał.

— Chociaż tempo wzrostu rynku magazynowego w 2012 r. osłabło ze względu na kryzys w strefie euro, Polska nadal ma ogromny potencjał. Poprawę nastrojów i powrót na dawną ścieżkę może przynieść przewidywane w drugiej połowie roku ożywienie gospodarcze — uważa Tomasz Olszewski, dyrektor działu powierzchni magazynowych i przemysłowych w Europie Środkowo- Wschodniej Jones Lang LaSalle. W 2012 r. firmy z obawy przed kryzysem zaczęły szukać oszczędności i znacznie ograniczały zapotrzebowanie na magazyny, co przełożyło się na spadek popytu.

— Wskaźnik pustostanów nie poszybował jednak w górę. Przeciwnie, w niektórych regionach, np. w Poznaniu czy na Górnym Śląsku, trudno znaleźć wolny magazyn, zwłaszcza duży, np. 10 tys. mkw. Podobnie jest w najbardziej atrakcyjnych miejscach w okolicach Warszawy i Łodzi. Mimo dość wysokich wskaźników pustostanów w tych regionach, magazyny w miejscowościach z dostępem do autostrad, np. w Pruszkowie czy Strykowie, są niemal w całości wynajęte — podkreśla Tomasz Olszewski.

Bez rewolucji

W 2013 r. nie należy się spodziewać przełomu. Ze względu na sytuację gospodarczą najemcy i deweloperzy będą ostrożni.

— Nie grozi nam jednak wyraźna stagnacja. Na nastroje na rynku pozytywnie wpłynie zakończenie kilku znaczących transakcji, co być może skłoni innych najemców do aktywniejszego poszukiwania powierzchni — mówi Tomasz Olszewski.

— Zagraniczni inwestorzy zaczynają coraz bardziej doceniać dobre położenie geograficzne, niższe koszty zatrudnienia, coraz lepszą infrastrukturę drogową, w miarę stabilną sytuację ekonomiczno-prawną, a także niższe koszty najmu w Polsce — dodaje Wojciech Dachniewski.

Istotny wpływ na rynek magazynowy będzie miała również reorganizacja i rozwój sieci dystrybucji firm FMCG takich jak Stokrotka czy Żabka, które w 2012 r. podpisały jedne z największych umów najmu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy