Klata Fest

Teat
opublikowano: 2005-12-02 00:00

Tośmy się doczekali. Najmłodszy zdolny ma swój festiwal. W sobotę rusza przegląd spektakli wyreżyserowanych przez Jana Klatę.

Warszawiak, a w stolicy jeszcze nie pracował. Zaczął od Wałbrzycha, Wrocławia i Gdańska. Teraz Instytut Teatralny im. Raszewskiego zorganizował mu pochód triumfalny, prorokując międzynarodową karierę. Talent i nazwisko już ma.

Przyjadą prawie wszystkie jego spektakle. Ze Współczesnego we Wrocławiu: „Nakręcana pomarańcza” Anthony’ego Burgessa i „Lochy Watykanu” André Gide’a, z Teatru im. Szaniawskiego w Wałbrzychu: „...córka Fizdejki” wg Witkacego i z Teatru Wybrzeże ostatnia jego premiera — „Fantazy” wg Słowackiego. Zabraknie niegranego już „Uśmiechu grejpruta” (powstaną nowe wersje w Warszawie i w Wiedniu!) i „H” wg „Hamleta”, zrealizowanego w gdańskiej Stoczni.

Wałbrzyski „Rewizor” M. Gogola, debiut reżyserski Klaty, pokazany zostanie w wersji telewizyjnej — znakomite widowisko portretujące Polskę za Gierka. Bolesne, prowokujące, odważne. Tak jak ostatni spektakl „Fantazy”, który zaczyna się u Klaty serią bluzgów w porannym blokowisku...