"W wojsku limity to rzecz święta, więc realizacja tej sprawy jest traktowana bardzo poważnie. Generalnie polegać to będzie na tym, że mniejsze instytucje będą przenoszone do większych kompleksów koszarowych i tym samym zmniejszy się rozproszenie jednostek, szczególnie w dużych ośrodkach" - zaznaczył Klich.
Minister powiedział, że obecnie obowiązujące prawo zobowiązuje go do oddawania zbędnego majątku Agencji Mienia Wojskowego, która sprzedaje go w drodze przetargów. Ministerstwo liczy jednak, na rozpatrywaną obecnie przez Sejm zmianę przepisów, przewidującą likwidację AMW i powołanie w jej miejsce Agencji Uzbrojenia.
"To nowe prawo przewiduje nieodpłatne przekazywanie organom samorządu
nieruchomości uznanych za trwale zbędne wojsku. Do momentu podpisania ustaw
przez prezydenta będzie obowiązywało jednak dotychczasowe prawo i proszę się nie
dziwić ministrowi obrony, który dysponuje trudnym budżetem i musi dbać o
dodatkowe środki na modernizację naszej armii" - zaznaczył
Klich.