Klich: Prezydent Kaczyński złamał instrukcje rządowe

PAP
opublikowano: 2009-04-04 11:35

Jesteśmy zaskoczeni stanowiskiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na szczycie. Jest ono niezgodne z instrukcją rządu" - powiedział w sobotę PAP minister obrony narodowej Bogdan Klich.

Chodzi o poparcie jakiego prezydent Kaczyński udzielił na piątkowej kolacji na szczycie NATO kandydaturze duńskiego premiera Andersa Fogh Rasmussena na nowego sekretarza generalnego NATO.

Podczas kolacji pierwszego dnia szczytu przywódcom państw NATO nie udało się osiągnąć konsensusu w sprawie następcy obecnego sekretarza generalnego Sojuszu Jaapa de Hoop Scheffera. Kandydaturę Rasmussena zablokowała Turcja.

Jak ustaliła PAP, instrukcje polskiego rządu - miały polegać na tym, by "grać na zwłokę", tak by decyzja nie zapadła na obecnym szczycie NATO we francuskim Strasburgu i niemieckich miastach Kehl i Baden-Baden.

W Polsce pewne nadzieje wciąż wiązane były bowiem z kandydaturą ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Pytany przez PAP o informacje o poparciu przez prezydenta kandydatury Rasmussena szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło powiedział: "po pierwsze nie było żadnych sugestii ze strony rządu, po drugie była rozmowa z Rasmussenem, który powołał się na poparcie, jakie otrzymał od premiera Donalda Tuska - a o którym wiemy także skądinąd - po trzecie nie można się było skontaktować z premierem".

Dodał, że prezydent rozmawiał z Rasmussenem w piątek wieczorem, jeszcze przed roboczą kolacją, na której dyskutowano m.in. o następcy Jaapa de Hoop Scheffera, którego kadencja upływa w lipcu.

Już w nocy z piątku na sobotę polskie źródła dyplomatyczne donosiły, że prezydent Kaczyński, zabierając głos podczas kolacji na szczycie NATO w Baden-Baden, miał poprzeć kandydaturę premiera Rasmussena na sekretarza generalnego NATO.

To wzbudziło zdziwienie polskich źródeł, gdyż prezydent Kaczyński miał przemawiać jeszcze przed tureckim prezydentem Abdullahem Gulem. Turcja zgłaszała najwięcej wątpliwości w sprawie kandydatury Rasmussena.