Klienci chcą dobrego banku
SPORE OCZEKIWANIA: Klienci kierowanego przez Marię Wiśniewską Pekao SA wiedzą dobrze, czego w banku brakuje. Duże nadzieje wiązali z nowym inwestorem. Teraz okaże się, czy ich życzenia zostaną spełnione. fot. Borys Skrzyński
Nie ma bardziej uważnych obserwatorów polskich banków niż ich klienci. Pozostawione na internetowej liście dyskusyjnej pl.biznes.banki pytanie o to, co podoba się, a co denerwuje klientów Pekao SA, zaowocowało lawiną listów. Oto wybór odpowiedzi.
Szymon Nitka, Gdańsk:
Są oddziały, w których obsługa jest bajkowa. Ale są też takie, gdzie dziesięć osób stoi w kolejce, a roześmiana pani za ladą rozmawia z koleżanką, by po chwili, zmieniając minę na grobową, obsłużyć kolejnego petenta. Jest jeszcze kwestia Teleserwisu Pekao SA — kiedy w końcu zostanie wprowadzona do tej usługi pełna oferta bankowa. Pekao się rozwija. Wprowadzona niedawno oferta dla małych firm, w ramach Eurokonta Business, to ciekawe posunięcie.
Michał Leśniak, Kraków:
— Czego potrzebuję od Pekao SA? Krótszych kolejek, większej ilości bankomatów, rzadziej zawieszającego się systemu obsługi bankomatów, zniesienia opłaty za korzystanie z funkcji depozytowej bankomatów (...), rzadszego zmieniania istniejących przepisów i informowania o zmianach klientów (przykład — brak informacji o wprowadzeniu opłaty za ROR i Eurokonto, dwukrotna zmiana prowizji za debet w Eurokoncie).
Adam Z., Warszawa:
— Szkoda, że w Teleserwisie ciągle nie działa najważniejsza dla mnie opcja — połączenie z operatorem.
Piotr Auksztulewicz, Gliwice:
— Ważne dla nas, internetowców: niech oddział elektroniczny wreszcie stanie się pełnowartościowym oddziałem, z pełnym zakresem usług. Jak najszybsze (bezpieczeństwo systemu ma priorytet) wprowadzenie kart chipowych i terminali je obsługujących, lepsza obsługa i bezpieczeństwo kart płatniczych — szybkie zastrzeganie i przejęcie odpowiedzialności przez bank za użycie skradzionych kart. Nawet kosztem podwyższenia opłat. Obniżenie prowizji w obcych bankomatach.
Sebastian Kudelski, Warszawa:
— Myslę, że w zakresie obsługi firm brakuje Pekao SA bezpośredniego podejścia do sprzedaży. Bezczynne siedzenie w biurze i czekanie na klienta, to zamierzchłe czasy.