Klienci mają czuć się dobrze

Katarzyna Latek
opublikowano: 2010-02-14 09:02

Szef Polkomtela przewiduje, że w 2010 r. przybędzie 20 proc. klientów mobilnego internetu, którzy prześlą dwa razy więcej danych niż w 2009 r. A za kilka lat karty płatnicze zostaną wyparte przez płatności mobilne.

"Puls Biznesu": Eksperci twierdzą, że rynek telefonii komórkowej jest już niemal nasycony, zwłaszcza jeśli chodzi o usługi głosowe. Jak zmieniła się wasza strategia w nowych warunkach?

Jarosław Bauc, prezes Polkomtela: Rzeczywiście, rynek usług głosowych jest już nasycony. Są jeszcze niewielkie obszary do zagospodarowania, ale nie stanowią one istotnego czynnika wzrostu. Dlatego znacznie większą wagę przywiązujemy do naszych klientów i do ich lojalności. Koncentrujemy się na tym, by czuli się z nami dobrze. Większość naszej aktywności służy więc zatrzymaniu, a nie pozyskiwaniu klientów. Oczywiście istnieje np. naturalny ruch między operatorami oraz tzw. czynnik demograficzny, jednak ich wpływ na zmianę bazy jest relatywnie niewielki.
Można zaobserwować pewne zagrożenia dla status quo, ponieważ nasila się konkurencja. Kolejni operatorzy infrastrukturalni dostali już licencję, więc w niedalekiej przyszłości możemy mieć więcej niż czterech graczy na tym rynku. Do tego należy jeszcze dodać operatorów wirtualnych, co dodatkowo wzmaga rynkową rywalizację. Skutkiem tego może być erozja cen. Należy zwrócić też uwagę na zagrożenia natury technologicznej, czyli np. rozprzestrzenianie się usługi VoIP w telefonach komórkowych. Zjawisko to odbierze również część biznesu operatorom, mimo że będą zarabiać na transmisji danych dla VoIP.

Na czym w takim razie będą zarabiać operatorzy? Liczycie przede wszystkim na dostęp do internetu czy na inne nowoczesne usługi?

Telefon komórkowy staje się prywatnym centrum dowodzenia. Jest więc szansa na to, żeby oprócz usługi głosowej oferować np. coraz powszechniejsze usługi lokalizacyjne. Wraz z nimi ruszy mobilna reklama wykorzystująca GPS. Te usługi są co prawda jeszcze w powijakach, ale się rozwijają. Przyszłość komórek to także mobilny dostęp do treści: muzyka, literatura, telewizja. Rozwiną się mobilne płatności, upowszechni się karta kredytowa w telefonie. To jest nowy biznes integralnie związany z naszą usługą. Oczywiście należy również wspomnieć o najważniejszym — mobilnym dostępie do internetu.

Ilu macie użytkowników internetu? Jak szybko może rozwijać się ten segment?

Mamy ponad 500 tys. użytkowników iPlusa, oprócz tego wielu naszych klientów korzysta z internetu w telefonie. Liczymy, że w tym roku przybędzie około 20 proc klientów mobilnego internetu. Dynamika ta jest niższa niż w poprzednich latach, kiedy rynek rósł o 100 proc., ale wtedy punktem wyjścia była mniejsza baza. W latach 2005-09 wolumen przesyłanych danych w sieci zwiększał się co roku dwukrotnie. Tendencja ta powinna się utrzymać także w tym roku.

Aby mobilny internet się rozwijał, niezbędne są inwestycje w nowe technologie i budowę sieci. My postawiliśmy na transmisję danych. Mamy najrozleglejszą sieć, jeśli chodzi o dostęp do internetu szerokopasmowego. Przykładem jest HSPA+ uruchomione już w 11 miastach. Technologie takie jak HSPA +, HSPA Evolution i nadchodząca LTE sprawiają, że z punktu widzenia klienta powoli zaciera się różnica pomiędzy internetem stacjonarnym a mobilnym.

Polkomtel był pierwszym operatorem, który poważnie wszedł w płatności mobilne wraz z firmą mPay. Teraz wokół tego tematu jest ciszej. Planujecie następne usługi z tego zakresu?

Cały czas nad tym pracujemy, ale rozwój tego biznesu zależy nie tylko od nas. W tego typu przedsięwzięcie musi być zaangażowany sektor finansowy, czyli banki, a także firmy, w których można będzie takich płatności dokonywać. Staramy się zintegrować te środowiska. Mam nadzieję, że w tym roku będzie można spodziewać się małego przełomu. Wierzę, że w perspektywie kilku lat płatności mobilne zastąpią karty płatnicze. Jest to nieuniknione.

Wśród usług, które są przyszłością komórek, wymienił pan także telewizję mobilną. Jednak nie zdecydowaliście się na współpracę z firmą Info-TV-FM, która ma licencję na takie usługi. Dlaczego?

Problem polega na tym, że ta firma nie ma dla nas żadnej oferty. Był tylko pilotaż. Treść programowa, którą "oferuje" Info-TV-FM, zdecydowanie różni się od treści, na którą otrzymali rezerwację i która była przedmiotem oceny w konkursie Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Późniejsze zmiany oferty programowej nie były, naszym zdaniem, zgodne z prawem i są obecnie przedmiotem oceny przez sąd administracyjny. Jeśli doszłoby do uruchomienia telewizji mobilnej dla naszych klientów, to musielibyśmy ją subsydiować. To przecież my mielibyśmy sprzedawać telefony wyposażone w tę funkcję. Musimy być przekonani co do opłacalności tego produktu, a tak obecnie nie jest.

Polkomtel nie stanął w ubiegłym roku do ogłoszonego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przetargu na LTE. Czy to oznacza, że nie widzicie przyszłości w tej technologii?

LTE to podstawowa linia rozwoju wszystkich dostawców sprzętu i wygląda na to, że wszyscy operatorzy będą mieli w swojej ofercie LTE. Oczywiście, że nie pozostaniemy z boku. Jednak na razie UKE nie przedstawił strategii wykorzystywania pasm z punktu widzenia tej technologii. Tak długo, jak nie ma dokumentu, w którym urząd ją przedstawi, żyjemy w niepewności.

Na razie UKE zapowiedział tylko, że może oddać na potrzeby technologii LTE częstotliwość 2,6 GHz, co nie jest atrakcyjnym pasmem. Można na niej wybudować sieć, która będzie tylko uzupełnieniem w miejscach o najbardziej natężonym ruchu.

Czy jest już strategia wykorzystania zasobów firmy Nordisk? Może pan ją przedstawić?

Oczywiście, że jest, ale nie mogę jej na razie ujawnić. Dodam, że technologia CDMA jest efektywna ekonomicznie i bardziej przyjazna zarówno dla operatora, jak i użytkownika w miejscach o mniejszej gęstości zaludnienia. Dzięki nabyciu firmy Nordisk zamierzamy wyjść z ofertą uzupełniającą w miejsca, gdzie technologia 3G i HSPA jest komercyjnie nieefektywna.

Wróćmy do UKE. Na czym, pana zdaniem, powinien skoncentrować się urząd, by ułatwić operatorom inwestycje?

Dzisiaj, żeby postawić stację bazową, potrzebujemy kilkudziesięciu różnych pozwoleń, których uzyskanie trwa średnio od 18 do 24 miesięcy. Wynika to z naszych obowiązków wobec różnych organów państwa. Naprawdę jest co robić, żeby to uporządkować. Kolejna rzecz, na której nam zależy, to transparentna strategia w obszarze zagospodarowania pasm.

W co będziecie inwestować w tym roku?

W przeszłości osiągnęliśmy bardzo wysoki pułap inwestycji. Będziemy od tego odchodzić, podobnie jak większość operatorów na dojrzałych rynkach. Nie stanie się to z dnia na dzień, ale chcemy powoli redukować inwestycje i zmieniać ich strukturę z zasięgu przechodząc na jakość. A jeżeli zasięg, to w nowych technologiach, np. CDMA. Chcemy bardziej skoncentrować się na infrastrukturze wewnątrz Polkomtela, aby oferta produktowa mogła być dostarczana na rynek szybciej i w bardziej atrakcyjnej formie. W zeszłym roku poziom naszych inwestycji przekroczył 1,2 mld zł, chcemy, aby w tym roku był on nieco niższy.

Wspominał pan o asymetrii stawek dla Playa, która was uwiera. Jednak konflikt z tym operatorem był znacznie szerszy. Zarzucaliście im wiele nieetycznych działań. Uspokoili się?

Wiele spraw jest w sądach, nie będę się więc wypowiadał. Jednak Play nawet werbalnie nie wycofał się ze swoich nieczystych zagrań. Z punktu widzenia etycznego podtrzymuję więc ocenę działań Playa, ale na bieżąco nie obserwuję tak daleko idących prowokacji, jakie zdarzały się wcześniej.

Zamierzacie rozwijać się przez przejęcia?

A co jest ciekawego do przejęcia?

Choćby właśnie Play…

Nic mi na ten temat nie wiadomo. Chociaż z doniesień prasowych wiemy, że Telekomunikacja Polska podobno chce go przejąć…

A nie potrzebujecie nowego dystrybutora? Kiedy Cyfrowy Polsat kupił udziały w mPunkcie, zrezygnowaliście ze współpracy z nim.

— Wypowiedzenie ma określony okres, mamy więc wystarczająco dużo czasu na przebudowanie sieci sprzedaży i stworzenie alternatywy. Nie powinno się to odbić na wynikach sprzedaży ani na jakości obsługi klientów.

Na jakim etapie są przygotowania do debiutu giełdowego?

PKN Orlen realizuje swoją strategię wyjścia z Polkomtela i IPO jest jedną z prawdopodobnych dróg. To, co należało do spółki, już wykonaliśmy. Czy to się stanie i w jaki sposób, trzeba pytać właścicieli.