Klienci OFE po czeka ją na pieniądze cztery lata

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 14-11-2002, 00:00

Państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków — takie komentarze można usłyszeć po zapowiedziach resortów pracy i finansów, że zaległości wobec klientów OFE nie będą spłacone w tym, a zapewne także w przyszłym roku. Dodatkowy niepokój budzi fakt, że w 2004 r. nastąpi przedawnienie części składek.

Ze spłatą zaległości ZUS wobec klientów funduszy emerytalnych wciąż jest duży problem. Jerzy Hausner, minister pracy, tłumaczy, że nie spodziewał się, że sprawność ZUS, jeśli chodzi o zaległości wobec OFE, będzie tak niska. Jeszcze na początku roku zapowiadał, że w tym roku Skarb Państwa przejmie zobowiązania ZUS i zamieni 80 proc. zaległości na rynkowe obligacje, a pozostałe 20 proc. i odsetki spłaci w 2003 r. gotówką. Spłata zaległości jeszcze się nie rozpoczęła, a resorty pracy i finansów zgodnie przyznają, że może to nie nastąpić także w przyszłym roku.

— To nie są pieniądze państwowe. Państwo, a raczej instytucja jemu podległa, ma zadanie przekazać te zaległości, z czego się nie wywiązuje. Rząd odwraca uwagę od własnej indolencji i skupia uwagę opinii publicznej na PTE i ich wysokich kosztach. Trzeba zaś zauważyć, że koszty wewnętrzne PTE systematycznie spadają w przeciwieństwie do kosztów systemowych. To jest zresztą temat zastępczy. Rząd daje jeden sygnał — państwo może wszystko. To go jednak kompromituje i podważa zaufanie do systemu — mówi jeden z przedstawicieli rynku PTE.

Tomasz Frontczak, prezes AIG PTE, wskazuje na jeszcze jeden problem.

— PTE ponoszą koszty związane z prowadzeniem rachunków, na które składki nie są przekazywane — twierdzi szef AIG PTE.

Nie rozwiązany problem zaległości zbiega się także z pracą nad nowelizacją ustawy o OFE, która zmniejsza przychody PTE, szczególnie zaś najmniejszych, a ZUS procentowo jest im winien najwięcej. Jest także wodą na młyn coraz większego grona zwolenników umożliwienia ludziom będącym w II filarze powrotu do ZUS.

Trzeba jeszcze pamiętać, że zgodnie z artykułem 24 pkt. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat. Przedawnienie należności nie przekazanych w 1999 r. nastąpi więc już w 2004 r.

— Po upływie 5 lat klient funduszu emerytalnego nie ma już możliwości na drodze sądowej wyegzekwować swoich należności. Znajdą się być może klienci, którzy zdecydują się wnieść pozew do sądu przeciwko ZUS. Nie wyobrażam sobie jednak, aby Skarb Państwa nie uregulował tych zaległości — mówi Alicja Kopeć, radca prawny z kancelarii Linklaters.

Ostatnio przyjęta koncepcja spłaty zaległości zakłada przekazanie OFE całej kwoty składek wraz z odsetkami w formie obligacji. Spłata ma rozpocząć się w 2003 r. i trwać do 2006 r. Resort finansów szacuje, że na koniec tego roku dług ZUS wyniesie 6-7 mld zł, a odsetki sięgną 1,2-1,4 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Klienci OFE po czeka ją na pieniądze cztery lata