Klienci płacą coraz później

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2009-04-30 00:00

Operatorzy logistyczni mają problem. Ich klienci coraz częściej wydłużają terminy płatności. Czy zatem grozi im utrata płynności finansowej?

Firmy chętniej ubezpieczają należności

Operatorzy logistyczni mają problem. Ich klienci coraz częściej wydłużają terminy płatności. Czy zatem grozi im utrata płynności finansowej?

Klienci oczekują od operatorów logistycznych coraz więcej. Poza świadczeniem podstawowej usługi związanej z fizycznym przemieszczaniem towarów i dokumentów, coraz większa liczba klientów liczy również na usługi typowo finansowe.

— Sytuacja taka zaczyna się nasilać w związku ze spowolnieniem gospodarczym. Co więcej, oferta finansowania działalności klienta jest często argumentem przeważającym o wyborze danego usługodawcy. W grę może wchodzić nie tylko wydłużenie terminu płatności za wykonane usługi spedycyjne lub logistyczne, lecz również wiele narzędzi pośrednio wpływających na płynność finansową klienta. Zaliczają się do nich m.in. gwarancje i zabezpieczenia przy usługach związanych z dopuszczeniem towaru do obrotu, wpływające na odroczenie płatności cła i podatku VAT lub też jego bezgotówkowe rozliczenie. Czasami operatorzy logistyczni decydują się na prowadzenie składów celnych i podatkowych — opowiada Piotr Ruszecki, dyrektor finansowy firmy Hellmann Worldwide Logistics.

Cztery dni po czasie

Spowolnienie gospodarcze wywołało też silną presję klientów na wydłużanie terminów płatności i zwiększyło ryzyko niewypłacalności kontrahentów. Z tym problemem boryka się coraz więcej firm z branży TSL. W efekcie zaczynają one częściej korzystać z narzędzi zabezpieczenia przed ryzykiem utraty płynności.

— Skala zjawiska wyraźnie się nasila od ubiegłego roku, ale przy odpowiedniej dyscyplinie budżetowej nie stanowi to na szczęście dużego problemu. Z naszych danych wynika, że efektywny termin płatności wydłużył się w ostatnim czasie średnio o 4 dni — mówi Arkadiusz Glinka, prezes Apreo Logistics.

Monika Wasilewska, dyrektor ds. windykacji Grupy DSV w Polsce, przyznaje, że w ciągu ostatnich miesięcy pewna grupa klientów oficjalnie wystąpiła do firmy z prośbą o wydłużenie terminów płatności za usługi.

— Powoływali się przy tym wprost na kryzys oraz zmienione warunki działania na rynku spedycyjno-transportowym, wspominali również, że ich własne należności regulowane są z opóźnieniami. Wyłoniła się także grupa klientów, którzy zaczęli płacić później niż dotychczas, nie uprzedzając nas o tym. Wskaźnikiem, który pokazuje co dzieje się w kwestii przestrzegania umownych terminów płatności, jest dla nas DSO (days sales outstanding), wskaźnik rotacji należności. Śledząc wartość DSO za II półrocze 2008 i pierwszy kwartał 2009, zaobserwowaliśmy wydłużenie się tego terminu o kilka dni — mówi Monika Wasilewska.

Jeden dzień, jeden milion

Co oznacza opóźnienie spłaty należności? Płynność to podstawowy wskaźnik wartości absolutnie każdej firmy. Jej utrata może mieć tragiczne konsekwencje. Dlatego operatorzy logistyczni stosują działania prewencyjne.

— Monitorowanie płatności zawsze było dla nas jednym z priorytetów. Dlatego też od dawna mamy narzędzia, które pozwalają nam oceniać zarówno terminowość regulowania należności, jak i zdolność kredytową naszych klientów. Kiedy patrzymy na nich łącznie, nie zauważamy jeszcze znaczących opóźnień. Z drugiej strony — rośnie jednak procent nieuregulowanych płatności. W liczbach bezwzględnych nie są to wielkie sumy, ale trzykrotny wzrost kwoty strat z tego tytułu z pewnością niepokoi — mówi Thomas Jansson, dyrektor finansowy Grupy DSV w Polsce.

— Wdrażamy właśnie rodzaj obsługi należności "after sales", która będzie polegać na jak najszybszej, wręcz jeszcze przed terminem wymagalności, weryfikacji, czy klient ma nasze faktury, czy zostały przez niego bez zastrzeżeń zaksięgowane i na kiedy zaplanował za nie płatność. To pozwoli uniknąć sytuacji, w której klient informuje nas, że np. brakuje istotnego załącznika, dopiero gdy faktura jest już przeterminowana — mówi Monika Wasilewska.

Większość dużych operatorów korzysta też z ubezpieczeń. W końcu marca 2009 r. ponad 60 proc. płatności DSV Polska zostało objętych ubezpieczeniem — dokładnie tyle ile przed rokiem.

— Wygląda więc na to, że sytuacja finansowa tych klientów, których ratingu dokonał nasz ubezpieczyciel, nie zmieniła się. Trzeba jednak przyznać, że przeciętny czas płatności w porównaniu z pierwszym kwartałem 2008 r. wydłużył się o 5 dni. To dla nas niepotrzebny koszt — zamrożone dodatkowe 5 mln złotych. Stało się tak przede wszystkim za sprawą tych klientów, którzy nie kwalifikowali się do ubezpieczenia — w tej grupie opóźnienia wzrosły o 15 dni — uzupełnia Monika Wasilewska.

Również Apreo Logistics stawia na ubezpieczenia.

— Wszystkie nasze należności chronione są kontraktem z ubezpieczycielem. Aktywnie współpracujemy także z wywiadowniami gospodarczymi i stale monitorujemy stan naszych należności — mówi Arkadiusz Glinka.

Marcin Bołtryk