Klienci TFI przejrzeli na oczy

  • Jagoda Fryc
08-07-2015, 22:00

W czerwcu Polacy wycofali z funduszy łącznie 600 mln zł — najwięcej od 2012 r. Na razie odwracają się od obligacji, ale akcje też są na cenzurowanym.

Widmo bankructwa Grecji, ryzyko polityczne w Polsce, które ciąży na bankach i zniechęca zagranicznych inwestorów do akcji z GPW, a także nieuchronne podwyżki stóp przez Fed — oszczędzający za pośrednictwem TFI uznali, że to za dużo jak na jeden raz, i rakiem zaczęli wycofywać się z funduszy. W czerwcu z portfeli detalicznych wypłacili łącznie 600 mln zł, co jest najgorszym wynikiem sprzedażowym od 2012 r. — podały Analizy Online.

— To wyraz zdezorientowania klientów. Nie ma w tej chwili wygrywającej klasy aktywów. Obligacje mają kiepskie perspektywy już od dłuższego czasu, a akcje obarczone są dziś ryzykiem politycznym — przypomina Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI.

Uwierzyli, bo ujrzeli

Paradoksalnie jednak największy odwrót nie dotyczył portfeli akcyjnych, lecz obligacyjnych i pieniężnych.

— Fundusze dłużne w ostatnich latach były głównym beneficjentem napływów. Teraz mamy ucieczkę, bo sytuacja na rynku jest diametralnie inna. Początek 2015 r. nie był taki zły. Przecena obligacji nabrała tempa w kwietniu i maju, a jej efekty widoczne były w wycenach jednostek w czerwcu. A że klienci reagują z opóźnieniem, stąd wzięły się nagłe odpływy z funduszy obligacji— uważa Marek Mikuć, prezes Open Finance TFI.

— Sporym zaskoczeniem dla inwestorów były też czerwcowe wyniki funduszy pieniężnych, uznawanych za bardzo bezpieczne — dodaje Tomasz Publicewicz, ekspert ds. funduszy inwestycyjnych. W czerwcu średnia stopa zwrotu w grupie pieniężnych i gotówkowych wyniosła 0 proc., ale najgorsze fundusze znalazły się 0,4 proc. pod kreską. Straty portfeli obligacji skarbowych sięgnęły 0,9 proc., a w skali kwartału prawie 3 proc. W tym czasie fundusze akcyjne zanurkowały średnio o 4,4 proc.

— Jestem pozytywnie zaskoczony, że klienci nie rozpoczęli nagłej ewakuacji z funduszy akcyjnych. Nie ma dziś bowiem dla nich alternatywy. Sytuacja gospodarcza Polski jest naprawdę dobra i znajdzie to odzwierciedlenie w notowaniachpolskich spółek — zapewnia Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds TFI. Do tego czasu jednak warszawska giełda zdąży napsuć krwi klientom TFI. Eksperci tłumaczą, że propozycje partii opozycyjnej dotyczące opodatkowania banków mocno ciążą na ich notowaniach i dopóki nie zniknie to ryzyko, nie ma szans na powrót do zwyżek.

— Rynek jest co prawda mocno wyprzedany, a więc podatny na odbicie, ale nastroje są nie najlepsze. Czerwcowa korekta nie była jeszcze tak odczuwalna dla klientów funduszy akcyjnych, ale w lipcu odwrót może nastąpić, gdy spadki będą kontynuowane — ocenia Marek Mikuć.

Zagranica kusi

Na drugim biegunie są fundusze akcji zagranicznych, do których w czerwcu popłynęło 100 mln zł świeżej gotówki. Specjaliści Analiz Online tłumaczą, że inwestorów przyciągnęły dobre wyniki i większy potencjał do wypracowania zysków w środowisku niskich stóp procentowych. Ale do inwestowania na zagranicznych giełdach zachęcają Polaków także same TFI, tworząc nowe fundusze z ekspozycją na globalne rynki. Najwięcej nowości zaoferowało ostatnio PKO TFI, które kusiło w tym roku zarobkiem m.in. w USA, Japonii i rynkach wschodzących. Tego typu produkty cieszą się ostatnio dużym zainteresowaniem. Od stycznia ich bilans sprzedaży sięgnął 2,3 mld zł i był prawie trzykrotnie wyższy w porównaniu z funduszami, których zarządzający koncentrują się na krajowym rynku. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze / Klienci TFI przejrzeli na oczy