Klient kupił euro, osłabiając złotego

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2002-06-11 00:00

Poniedziałek nie był dobry ani dla naszej reprezentacji piłkarskiej, ani dla złotego. Po sromotnej porażce z Portugalią uwaga inwestorów raczej odwróci się od mundialu i na rynku zaczną się większe emocje. W ciągu dnia notowania złotego spadały. Duże zlecenie na zakup euro zwiększyło zainteresowanie inwestorów dewizami. Kurs USD/PLN wzrósł z 4,021 do 4,037. W związku ze zwiększonym popytem na wspólną walutę na rynku międzynarodowym, kurs EUR/PLN zwyżkował jeszcze bardziej, z 3,785 do 3,823. Notowania złotego mogą jeszcze zniżkować, nie spodziewamy się jednak większej przeceny. Inwestorzy z niecierpliwością czekają na środowe posiedzenie rady gabinetowej oraz na publikowane 17 czerwca dane o majowej inflacji.

W Japonii podczas pierwszej w tym tygodniu sesji notowania jena skonsolidowały się w zakresie 124,3-124,9. Inwestorzy w dalszym ciągu obawiają się, że spadek kursu dolara poniżej poziomu 124 JPY może skłonić bank centralny do piątej w ciągu miesiąca interwencji na rynku. Sytuacja nie powinna więc ulegać większym zmianom. Notowania dolara do jena powinny pozostawać w szerokim przedziale 123,8–125,2.

Na rynku eurodolara, podczas azjatyckiej części poniedziałkowej sesji, notowania wspólnej waluty spadały. Waluta amerykańska zyskiwała dzięki nadziejom inwestorów na to, że sesje na Wall Street rozpoczną się od zwyżek. Dla spadku euro nie bez znaczenia pozostał fakt wcześniejszych, nieudanych prób pokonania poziomów bliskich 0,95 USD. Dane z Niemiec o spadku sprzedaży detalicznej były gorsze niż oczekiwano. Jednak notowania wspólnej waluty podczas sesji europejskiej odrobiły starty, docierając do poziomu 0,9475. Mimo to kolejna próba ataku na 0,95, tak jak poprzednie, nie powinna się udać.