Jutro rada nadzorcza PKE zapozna się z wynikami za 2005 r., planami podziału zysku i kwestią emisji obligacji.
Na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej zarząd Południowego Koncernu Energetycznego (PKE) przedstawi wyniki finansowe, już po audycie, za 2005 r. Na czerwcowym walnym zapadnie ostateczna decyzja, na co spółka przeznaczony ubiegłoroczny zysk, który wyniósł 281,2 mln zł przy przychodach 3,56 mld zł. W poprzednich latach zasilał on kapitał zapasowy. Skarb państwa posiada 85 proc. akcji PKE i to jego głosami zapadną rozstrzygnięcia. Niewykluczone, że część zysku zostanie przeznaczona na dywidendę.
Według naszych informacji, na czerwcowym walnym zostanie też zmieniony skład rady nadzorczej. Obecnie liczy ona 12 osób, 5 członków to przedstawiciele załogi. Wiele wskazuje też na to, że będą roszady również w zarządzie. Posadę może stracić Andrzej Zając, wiceprezes ds. restrukturyzacji. Stanowisko objął po wyborach wygranych przez SLD — wtedy zajął w PKE fotel Jana Szlązaka, byłego wiceministra gospodarki w rządzie AWS. Chętnych na jego miejsce nie brakuje.
Niezależnie od roszad kadrowych wynikających ze zmiany opcji politycznej, PKE realizuje program inwestycyjny. W październiku ubiegłego roku na nadzwyczajnym walnym zapadła wstępna decyzja o emisji obligacji wartości 650 mln zł. Pieniądze śląska firma przeznaczy na budowę nowego bloku energetycznego w Elektrowni Łagisza. Aby emisja doszła do skutku, konieczna jest zgoda walnego.
— Trwają intensywne prace nad emisją obligacji — mówi Paweł Gniadek, rzecznik PKE.
PKE liczy na to, że na przełomie lipca i sierpnia emisję uda się ulokować na rynku. Inwestycja w Łagiszy pochłonie 1,7 mld zł. Energia z nowego bloku ma popłynąć za trzy lata.