Polska stara się o zgodę Komisji Europejskiej na przesunięcie daty obniżenia deficytu budżetowego poniżej limitu 3 proc. wyznaczonego w kryteriach z Maastricht - potwierdził w czwartek minister finansów Stanisław Kulza.
O polskim deficycie budżetowym i planach dostosowania się do kryteriów z Maastricht minister Kluza rozmawiał w Brukseli z unijnym komisarzem ds. walutowych i gospodarczych Joaquinem Almunią.
Zgodnie z obecnymi zobowiązaniami, Polska ma zmniejszyć swój deficyt poniżej 3 procent PKB do 2007 roku.
"Wstępnie, przy spełnieniu niektórych warunków możemy liczyć na pewien obszar zielonego światła w kwestii wydłużenia tej daty" - powiedział po spotkaniu z Almunią minister Kluza.
Według majowych prognoz Komisji, ze względu na zapwiadany wzrost wydatków na cele społeczne, Polska nie ma szans na dotrzymanie przewidzianego na 2006 rok deficytu finansów publicznych w wysokosci 2,6 proc.
Według prognoz KE w 2007r. polski deficyt budżetowy miał wynieść 3 proc. PKB. Ponadto od 2007 roku, przy obliczaniu deficytu Polska zobowiązana jest do wyłączenia z sektora wydatków publicznych programów emerytalnych opartych na drugim filarze (OFE). Komisja Europejska szacuje wartość tych programów w latach 2006-07 na 2 proc. PKB. Wówczas prognozowany deficyt w 2007 roku wyniesie 5 proc.
Zdaniem Kluzy przesunięcie docelowej daty osiągnięcia deficytu poniżej 3 proc. będzie korzystne dla wszystkich - zarówno dla Polski, jak i Komisji Europejskiej.
"Dla Polski, bo mamy więcej czasu na dostosowanie się do kryteriów. Dla KE - bo nie będzie karać za to, że ktoś decyduje się na reformę tak ważnego elementu, jakim jest system reformy emerytalnej" - tłumaczył minister.
Nie powiedział jednak na który rok Polska chciałaby zaproponować przesunięcie daty z 2007 roku. Zastrzegł, że spotkanie z Almunią miało wstępny i zapoznawczy charakter.
Na temat ewentualnej nowej docelowej daty Kluza będzie rozmawiał z komisarzem w drugiej połowie września, czyli wtedy, kiedy projekt budżetu na rok 2007 będzie w polskim parlamencie.
Dopiero wówczas - tłumaczył minister - "mając świadomość, jaki będzie budżet w przyszłym roku, będziemy mogli wskazać kolejne średniookresowe założenia konwergencji. To da nam szansę na życzliwość, a także rzetelną ocenę ze strony KE, co do możliwych kroków, jakie powinniśmy podjąć" - dodał Kluza.
"Nowa data pojawi się dużo później (niż we wrześniu - PAP), ale konkretne deklaracje już na jesieni. To pierwsze spotkanie z Joaquinem Almunią oceniam bardzo pomyślnie" - podkreślił polski minister.
Źródła w Komisji Europejskiej dają nadzieję Polsce. Na początku lipca mówiły PAP, że komisarz Almunia większą wagę niż do dat, przywiązuje do realistycznego programu obniżenia deficytu, który w perspektywie średnioterminowej doprowadzi do trwałej poprawy sytuacji polskich finansów publicznych.
Procedura nadmiernego deficytu przeciwko Polsce została wszczęta wkrótce po akcesji w 2004 roku. Teoretycznie za utrzymywanie nadmiernego deficytu Polsce grozi utrata unijnych funduszy spójności.
Inga Czerny