Kmiecik chce upaść

Maria Trepińska
02-08-2002, 00:00

Katowicka Agencja Handlowa Barbara Kmiecik i spółka, zajmująca się handlem węglem, złożyła do sądu gospodarczego wniosek o ogłoszenie upadłości. Wcześniej jej wierzyciele zgodzili się na układ, ale śląska firma z niego się nie wywiązała i przekazała swój majątek do innej spółki. Kopalnie stracą kilkadziesiąt milionów złotych.

Wygląda na to, że znana na Śląsku Agencja Handlowa Barbara Kmiecik i spółka (AHK) po raz drugi nie wywiąże się z zobowiązań wobec wierzycieli — m.in. spółek Skarbu Państwa. Firma, która jeszcze w 1997 r. notowała obroty na poziomie 200 mln zł, czyli porównywalne z giełdowym Kopexem, nieuchronnie zmierza do bankructwa.

— 3 czerwca 2002 r. Agencja Handlowa B. Kmiecik i spółka złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. 5 lipca odbyła się pierwsza rozprawa. Sędzia Joanna Knast skierowała dokumenty do oceny biegłego sądowego. Chodzi m.in. o sprawdzenie stanu majątkowego spółki. Pod koniec sierpnia odbędzie się kolejna rozprawa — informuje Joanna Solińska, kierownik X wydziału Sądu Rejonowego w Katowicach.

AHK budowała potęgę na handlu węglem. Problem w tym, że — jak twierdzą znawcy śląskiego rynku — często nie płaciła swoim kontrahentom. Wiele wskazuje, że to właśnie m.in. z tego powodu w kwietniu 1999 r. agencja zawarła sądowy układ z 250 wierzycielami. Postępowaniem objęto 55 mln zł długów agencji. Wierzyciele zgodzili się na 40 proc. redukcję, czyli darowali katowickiej firmie 22 mln zł. W ciągu jednego dnia Nadwiślańska Spółka Węglowa straciła 6,4 mln zł, a Rudzka SW — 6,8 mln zł.

W kwietniu 1999 r. na łamach „PB” pisaliśmy, że gdyby Agencja Kmiecik nie wywiązała się z zobowiązań i ogłoszono by jej upadłość, to wierzyciele byliby zaspokojeni z masy upadłościowej dłużnika. Wiele wskazuje na to, że będzie to już niewykonalne. Jak wynika z dokumentów sądowych, AHK przekazała część majątku do nowych spółek, m.in. Zakładu Przeróbki Węgla (ZPW), którego siedziba notabene mieści się w tej samej kamienicy co biura AHK. W ubiegłym tygodniu poinformowano, że ZPW też już zawarł układ z wierzycielami...

AHK miała problemy z regulowaniem swoich zobowiązań wobec spółek węglowych. Według naszych informacji, jej zobowiązania wobec Rudzkiej SW obecnie przekraczają 11 mln zł.

— Wobec zaistniałej sytuacji podjęliśmy kroki prawne wobec tej firmy — enigmatycznie tłumaczy Marian Mazur z Rudzkiej Spółki Węglowej.

Jeśli sąd w Katowicach zdecyduje o upadłości AHK, spółki węglowe nie będą miały większych szans na odzyskanie pieniędzy.

— Sąd poinformował nas, że agencja złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Jesteśmy zaniepokojeni i oczekujemy, że dłużnik wywiąże się ze swoich zobowiązań. Przecież to sąd gospodarczy zdecydował, że przedstawiony program naprawczy rokuje, iż część długów firma będzie w stanie spłacić w ciągu kilku lat — mówi Zbigniew Zabawa, wiceprezes Nadwiślańskiego Węgla — firmy handlowej Nadwiślańskiej Spółki Węglowej.

Udziałowcami agencji są trzy osoby: Barbara Kmiecik (34 proc.), Mariusz Mendziuk (33 proc.) i Jacek Wilamowski (33 proc.). Jak twierdzą znawcy śląskiego rynku, cieszyli się poparciem lokalnych polityków. Być może właśnie dzięki temu otrzymywali węgiel na wydłużone terminy płatności i pośredniczyli m.in. w dostawach między Nadwiślańską Spółką Węglową a Elektrownią Połaniec. W 1995 r. katowicka prokuratura zainteresowała się agencją, a konkretnie zagarnięciem węgla wartości 32,7 mld starych zł. Postępowanie wobec niej umorzono, postawiono natomiast zarzuty pracownikom spółki węglowej. Zdaniem prokuratury, zapewnili oni agencji krociowy zarobek, narażając spółkę Skarbu Państwa na straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kmiecik chce upaść