Jak już pisaliśmy, skala plotek nt. domniemanych problemów finansowych skłoniła Romana Karkosika do złożenia skargi do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).
„W związku z próbami kolportowania na przełomie kwietnia i maja w środkach masowego przekazu nieprawdziwych informacji dotyczących mojej kondycji finansowej i spółek z mojej grupy kapitałowej stanowczo stwierdzam, że działania tzw. informatorów mają charakter świadomej manipulacji informacją” — czytamy w liście do KNF.
Otoczenie Romana Karkosika twierdzi, że za rozsiewaniem plotek stoją byli pracownicy, którzy rozstali się w konflikcie. W skardze do nadzorcy wskazana jest jeszcze inna możliwość.
„Tego typu działania mają wyłącznie na celu zdyskredytowanie mojej
wiarygodności oraz budowanej od wielu lat reputacji wiarygodnego,
długoterminowego inwestora na polskim rynku kapitałowym. Ponadto tego typu
działania mogą mieć świadomy charakter, obliczony na maksymalne obniżenie
wartości posiadanych przeze mnie aktywów, co w przypadku procesów M&A lub
sprzedaży mają niebagatelne znaczenie dla drugiej strony transakcji” — czytamy w
piśmie.