
Knot twierdzi, że zacieśnienie polityki monetarnej w lipcu znajduje w pełni uzasadnienie w danych, ale sytuacja na tyle dynamicznie się zmienia, że nie można wykluczyć różnych rozwiązań.
Uważam, że lipcowa podwyżka jest konieczna. Późniejsza jest możliwa, ale nie pewna. Należy bacznie obserwować, na co wskazują dane na temat rozkładu ryzyka wokół linii bazowej – powiedział Knot, który jest szefem holenderskiego banku centralnego.
Dodał, że kwestią rozstrzygającą będą dane makroekonomiczne, których sporo ukaże się przed wrześniowym terminem obrad EBC.
W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie EBC, które zdecyduje o poziomie stóp procentowych. Rynki spodziewają się, że władze monetarne strefy euro ponownie zaostrzą swoją politykę, podnosząc stawki o 25 punktów bazowych do poziomu 3,75 proc. I o ile lipcowa podwyżka jest przesądzona o tyle istnieją spore rozbieżności odnośnie dalszych kroków. Nawet wśród samych decydentów zdania w tym temacie są podzielone. Część z nich opowiada się bowiem za złagodzeniem nastawienia, zaś jastrzębie skrzydło optuje za utrzymaniem agresywnego cyklu uzasadniając swoje stanowisko tym, że niektóre wskaźniki pozostają uporczywie wysokie.
