
Zdaniem Knota, który jest też szefem holenderskiego banku centralnego, obecny apetyt na ryzyko ma kruche podstawy i może być jedynie podtrzymany przez niską inflację i niskie stopy procentowe.
Bankier przyznał, że nadal jest zdania, że wzrost cen w dużej mierze ma ograniczony czasowo charakter. Dodał jednak, że nie można na obecnym etapie wykluczyć strukturalnie wyższej inflacji i wyższych stóp procentowych.
Jeśli nie będziemy gotowi na wszelkie scenariusze, nie przeanalizujemy ich, w przyszłości może dojść do szokującego spadku cen – ostrzegł Knot.
Oficjel akcentuje, że największy wpływ na wzrost cen mają koszty energii, a ich wpływ na inflację jest z natury tymczasowy. Podkreślił też, że inflacja w dużej mierze jest też implikowana ograniczeniami globalnej podaży, które z kolei mogą mieć trwalszy charakter i mogą wymusić zmiany w handlu międzynarodowym.