Koalicja nie płodzi bykowego

Jarosław Królak
opublikowano: 2010-09-29 15:15

Pierwsze słyszę — tak reagują parlamentarzyści PO i PSL na doniesienia o przywróceniu peerelowskiego podatku.

— Zadzwoniono do mnie z "Faktu" i pytano, co sądzę o podatku bykowym. Jednak moje słowa zostały przeinaczone. Nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania i zaprzeczam, jakoby w klubie PSL myślano o jego wprowadzeniu. U nas nigdy takiego pomysłu nie było — mówi "PB" Mieczysław Kasprzak, poseł PSL.

W pierwszej połowie września "Fakt" opublikował artykuł, w którym donosił, że koalicja PO-PSL chce opodatkować osoby bezdzietne, które skończyły 40. rok życia. Wpływy z tej daniny, płaconej przez singli oraz małżeństwa, miałyby być przeznaczane na finansowanie opieki nad ludźmi starszymi.

"Jesteśmy za podatkiem od bezdzietności. Nie może być tak, że w społeczeństwie nagradza się bimbających i myślących tylko o swej wygodzie, apartamentach, samochodach i wczasach" — te słowa miał wypowiedzieć poseł Kasprzak.

W rozmowie z "PB" wypiera się tych słów. Jednak od "Faktu" nie zażądał sprostowania.

— Gdy przeczytałem ich artykuł, nie wiedziałem: śmiać się czy płakać? Nie wystąpiłem o sprostowanie, bo i tak by nie puścili — mówi Mieczysław Kasprzak.

Ale zaraz dodaje:

— Doszły mnie słuchy, że któryś z senatorów PO ma pomysł na bykowe i że w ich klubie rozmawia się na ten temat — mówi poseł PSL.

Poszliśmy tym tropem.

— Pierwsze słyszę, aby nasi senatorowie zajmowali się takim tematem. Zapewniam, że nasz klub nie pracuje nad podatkiem bykowym — mówi Marek Rocki, przewodniczący Klubu Senatorów PO.

Widocznie nie był jednak do końca pewien, bo skierował nas do senatora Mieczysława Augustyna, szefa senackiej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej.

— Stanowczo zaprzeczam. W naszym klubie nie ma ani takiego pomysłu, ani takiego projektu. Nie znam nikogo z senatorów PO, kto by taki pomysł formułował — twierdzi senator Mieczysław Augustyn.

Podatek bykowy istniał w PRL. Obciążał bezdzietnych kawalerów powyżej 30. roku życia. Został zniesiony w latach 70. ubiegłego stulecia. Jego przywrócenie proponował w 2006 r. Marian Piłka, poseł PiS.